Zostaw za sobą piękna ślady...
Szczęście to codzienne odczuwanie własnego wolnego istnienia
129 obserwujących
1216 notek
923k odsłony
726 odsłon

„Nowe odprężenie” w relacjach USA-Rosja, drugi "reset"?

Wykop Skomentuj7

Z wielkim niepokojem przeczytałem artykuł przedstawiający wywiad Olivera Stone’a

z Władimirem Putinem, który można odczytać jako chęć obydwu stron do nowego "resetu". Jest to informacja fatalna dla Polski, bo może prowadzić do zmiany polskiego rządu a być może do drugiej katastrofy smoleńskiej. Przesadzam? Raczej - wedle mnie - nie.

Treść tego wywiadu została opublikowana na oficjalnej stronie prezydenta Rosji 19 lipca br., chociaż samą rozmowę nagrano miesiąc wcześniej. "Wywiad wpisuje się w koncepcję polityki nowego odprężenia (new detente) z USA, a także w nowe działania polskiego MSZ". 

W wywiadzie, jakiego Putin udzielił amerykańskiemu reżyserowi, scenarzyście i producentowi Oliverowi Stone’owi w dniu 19 czerwca 2019 r. na Kremlu, mocno wyeksponowany jest także wątek nieuniknionego pojednania ukraińsko-rosyjskiego, bo wedle W. Putina "nie ma mowy o istnieniu dwóch narodów: ukraińskiego i rosyjskiego. Ukraińcy i Rosjanie to jeden naród, który łączy m.in. religia". 

Dla nas najistotniejsze są wypowiedzi W. Putina dotyczące stosunków amerykańsko-rosyjskich i ogólnie geopolitycznych. 

Rosyjski lider tłumaczył "fenomen zwycięstwa ekipy Trumpa, która zrozumiała, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat, nic nie zmieniło się na lepsze dla klasy średniej, pomimo ogromnego wzrostu dobrobytu dla klasy rządzącej i bogatych. Jest to fakt, który zespół wyborczy Trumpa zrozumiał i w pełni wykorzystał". 

"Putin stwierdził też, że bez względu na to, co piszą rosyjscy blogerzy czy komentatorzy w sieci o sytuacji w USA, nie mogło to odegrać decydującej roli w zwycięstwie Trumpa, ale ekipa Kremla sympatyzowała z nim, ponieważ powiedział, że chce przywrócić normalne stosunki z Rosją". 

Oliver Stone sugerował, że próbowano dokonać łagodnego zamachu stanu w USA, by Trump nie mógł objąć urzędu prezydenta. Putin stwierdził, że ten „zamach” nadal trwa, ponieważ nie okazano szacunku dla woli wyborców i było to bezprecedensowe wydarzenie w historii Stanów Zjednoczonych. 

Rosyjski przywódca mówił, że po raz pierwszy strona przegrana nie chciała przyznać się do porażki i nie uszanowała woli wyborców, z czym nie zgodził się Stone. Reżyser uważa, że taki zamach stanu miał miejsce w USA w 2000 r., gdy republikanie stracili Florydę i nie zaakceptowali tego. 

"Stone wyraził ubolewanie z powodu napięcia amerykańsko-rosyjskiego w związku z incydentami na Morzu Bałtyckim i Czarnym z udziałem rosyjskich bombowców i amerykańskich samolotów (...) Władimir Putin również uznał, że to „smutne”, ale wskazał, że jedna i druga strona nie miały wyjścia i musiały zareagować, broniąc swojej przestrzeni powietrznej. - Amerykańskie samoloty nie dostały się do naszej przestrzeni powietrznej, a nasze samoloty nie wykonały manewrów wysokiego ryzyka (...) Ale ogólnie rzecz biorąc, to nie jest dobre. Wystarczy spojrzeć, gdzie znajduje się Morze Bałtyckie czy Czarne i gdzie są USA. Nie my zbliżyliśmy się do granic USA, ale samoloty amerykańskie zbliżyły się do naszych. Takie praktyki lepiej zarzucić". 

"Stone wreszcie poruszył kwestię irańską. Putin podkreślił, że martwią go te napięcia amerykańsko-irańskie, ponieważ „dzieje się to w pobliżu naszych granic.” - Może to zdestabilizować sytuację w Iranie, wpłynąć na niektóre kraje, z którymi mamy bardzo bliskie stosunki, powodując dodatkowe przepływy uchodźców na dużą skalę, a także znacząco zaszkodzić światowej gospodarce i światowemu sektorowi energetycznemu. Wszystko to jest bardzo niepokojące. Dlatego z zadowoleniem przyjęlibyśmy wszelką poprawę w stosunkach między USA i Iranem. Prosta eskalacja napięcia nie będzie dla nikogo korzystna. Wydaje mi się, że dotyczy to również Stanów Zjednoczonych. Można by pomyśleć, że są tu tylko korzyści, ale będą też szkody. Należy wziąć pod uwagę czynniki pozytywne i negatywne – sugerował". 

"Stone zasugerował, by rosyjski prezydent był rozjemcą w tej rywalizacji między mocarstwami. Sam Putin bronił Trumpa, który nie chce, ale musi prowadzić wojny. Mówił, że sądzi, iż amerykański przywódca wciąż jest przeciwny prowadzeniu wojen, ale „życie jest skomplikowane i różnorodne”. Polecił, by dalej robić swoje i walczyć o to, w co się wierzy". 

Dziennikarze opisujący cały wywiad zauważyli, że Rosja próbuje wynegocjować z USA nowe odprężenie, w czym ma pomóc Wielka Brytania poprzez osobę Borisa Johnsona. 

"Negocjacje w sprawie nowego porozumienia amerykańsko-rosyjskiego przyspieszyły od maja br. Publiczny entuzjazm W. Putina, by - jak to określił - „w pełni przywrócić stosunki” z USA po spotkaniu z M. Pompeo potwierdziły, że negocjowane są warunki nowego odprężenia i chociaż proces ten jest dopiero na wstępnym etapie, można dostrzec pewne kontury przyszłego porozumienia, którego celem będzie przywrócenie równowagi Rosji w stosunkach z Iranem i Chinami w zamian za zwolnienie z sankcji i inne przywileje ze strony Stanów Zjednoczonych". 

Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka