Azja Azja
126
BLOG

Sztuczna inteligencja w praktyce

Azja Azja Polityka Obserwuj notkę 20

Ostatnio na salonie obserwuje się zdenerwowanie wielu komentatorów z powodu kasowania ich komentarzy przez rzekomego administratora.

W związku z powyższym postanowiłem podzielić się z tutejszym bardzo zdegustowanym bractwem paroma wyjaśnieniami dotyczącymi tej cenzury.

Po pierwsze, to nie człowiek czyta przez 24 godziny na dobę, a następnie kasuje te wypowiedzi, które mu nie odpowiadają, jak to sugerują niektórzy komentatorzy, ale automat.

Do niedawna takie cenzurowanie, można by nazwać słownikowym, bo była lista słów uważanych za niecenzuralne i jeżeli w wypowiedzi komentatora znalazło się słowo z tej listy, to komentarz był kasowany.

Obecnie ten bardzo prosty mechanizm został zastąpiony bardziej skomplikowanym, w którym najistotniejszą rolę odgrywa tzw. sztuczna inteligencja.

Teraz badane jest nie tylko czy jakieś słowo znajduje się na liście słów zakazanych, ale także kontekst słów legalnych, który w odpowiedniej konfiguracji mogą tworzyć wypowiedź uważaną za niewłaściwą.

Najprościej będzie podać kilka przykładów objaśniających ten mechanizm.

1) 11 grudnia 2025 roku komentatorka o pseudonimie biedronka napisała komentarz:

"Rządowe pajace znów się ośmieszają, bo mają psi obowiązek informowania zwierzchnika sił zbrojnych.". Wypowiedź ta została usunięta, choć brak na niej słów z listy słów niecenzuralnych, ale kontekst całej wypowiedzi jest negatywny.

W związku z powyższym biedronka poradziła sobie w ten sposób, że każde słowo napisała w oddzielnym komentarzu i oczywiście żadne słowo nie zostało skasowane, bo wszystkie są legalne, a ja dzięki temu mogłem przeanalizować całą wypowiedź i szybko doszedłem do wniosku, że sformułowanie o "psim obowiązku rządu" jest obraźliwe.

W związku z tym usunąłem z wypowiedzi @biedronki słowo "PSIM" i okazało się, że po usunięciu tego słowa wypowiedź @biedronki o treści: "Rządowe pajace znów się ośmieszają, bo mają obowiązek informowania zwierzchnika sił zbrojnych." jest już akceptowalna także przez sztuczną inteligencję, co może sobie każdy łatwo sprawdzić.

2) Okazuje się, że nawet słowo z gwiazdkami czy kropkami nic nieznaczące np. "d..." może też mieć wydźwięk negatywny w odpowiedniej konfiguracji.

Pewien bloger użył na swym blogu takiej wypowiedzi: "..mówiąc prostym językiem. Mają całą UE w "czarnej d...", bo i tak one są najważniejsze." W użytej konfiguracji słów "czarnej d..." sens tych słów jest już wymowny i oceniony jak nie akceptowalny w publicznej dyskusji. Nic zatem dziwnego, że gdy zacytowałem wypowiedź blogera w komentarzu, to została usunięta, ale po usunięciu słowa "d..." już była akceptowalna. :)

3) Bywa też tak, że ten sam zwrot czy słowo w odpowiedniej konfiguracji może mieć charakter pozytywny, a w innej negatywny np. zwrot: "wspaniały katolik" może być użyte jak pochwała, ale w innej konfiguracji może mieć wydźwięk ironiczny, czy złośliwy.

Ja użyłem tego zwrotu w konfiguracji brzmiącej ironicznie i mój komentarz został skasowany, bo z pewnością na można było jej zrozumieć jak pochwały. :(

Kończąc, chciałbym wyraźnie podkreślić, że używana do badania kontekstu wypowiedzi sztuczna inteligencja nie ma charakteru politycznego i komentarz o Tusku i o Kaczyńskim mówiący, że jest "w czarnej d..." potraktuje tak samo. :)

 Dodam jeszcze tylko, że jestem pod wrażeniem możliwości sztucznej inteligencji w omawianym tu zakresie i może to być prawdziwa rewolucja, gdy te formy kontroli wypowiedzi będą powszechne w Internecie.

Oczywiście nie rozwiąże to w 100% problemu chamstwa w Internecie, bo możliwości człowieka są też praktycznie nieograniczone, ale przynajmniej utrudni nieakceptowalny styl wypowiedzi.

PS. Niektórzy komentatorzy już wymyślili sposób omijający kontrolę wypowiedzi polegającą na tym, aby pisać w innych językach, ale na to też byłaby rada, bo rozpoznawanie języka, w którym pisany jest tekst, już dzisiaj jest w pełni możliwe.:)


Azja
O mnie Azja

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (20)

Inne tematy w dziale Polityka