1 obserwujący
8 notek
10k odsłon
4144 odsłony

Ks. Jerzy Popiełuszko – śmierć za dolary?

Ksiądz Jerzy Popiełuszko. Fot. PAP/PAI/G. Rogiński
Ksiądz Jerzy Popiełuszko. Fot. PAP/PAI/G. Rogiński
Wykop Skomentuj51

19 października 1984 roku funkcjonariusze Samodzielnej Grupy „D” Departamentu IV MSW przebrani w mundury Wydziału Ruchu Drogowego Milicji Obywatelskiej dokonali porwania księdza jadącego z Bydgoszczy do Warszawy.

Przy drodze krajowej pomiędzy Bydgoszczą a Toruniem, w lesie koło miejscowość Górsk znajduje się widoczny duży betonowy biały krzyż, który upamiętnia miejsce tego porwania.

 Porwania, które zakończyło się śmiercią

Kim była porwana osoba i jaka była przyczyna popełnienia tego zbrodniczego czynu?

14 września 1947 w Okopach na świat przyszedł Alfons Popiełuszko. Alfons Popiełuszko był ministrantem i wyróżniał się głęboką religijnością. Był typem samotnika. Pierwszą Komunię Świętą i bierzmowanie przyjął w tym samym roku – 1956. W latach 1961–1965 uczęszczał do liceum w Suchowoli. Był sumienny, ale uczył się przeciętnie. Z powodu jego religijności rodzice byli wzywani do szkoły. 24 czerwca 1965 wstąpił do Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie. Po pierwszym roku studiów został skierowany do obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej, którą odbywał w latach 1966–1968 w specjalnej jednostce dla kleryków o zaostrzonym rygorze w Bartoszycach.

W dniu 13 maja 1971 w wieku 23 lat dokonał zmiany dotychczasowego imienia na nowe: Jerzy Aleksander. 28 maja 1972 otrzymał święcenia kapłańskie z rąk prymasa kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Od sierpnia 1980 był związany ze środowiskami robotniczymi, aktywnie wspierał także „Solidarność”. W czasie strajku został wysłany do odprawiania mszy w Hucie Warszawa. Po wprowadzeniu stanu wojennego organizował liczne działania charytatywne. Wspomagał ludzi prześladowanych i skrzywdzonych. Uczestniczył w procesach tych, którzy byli aresztowani za przeciwstawianie się prawu stanu wojennego. Organizował rozdział darów, które były przywożone z zagranicy. W kościele św. Stanisława Kostki od 28 lutego 1982 organizował Msze za Ojczyznę. Działalność ks. Jerzego Popiełuszki ówczesne władze PRL uznały za krytykę i sprzeciw wobec systemu komunistycznego.

19 maja 1983 prowadził pogrzeb Grzegorza Przemyka. We wrześniu 1983 zorganizował pierwszą pielgrzymkę ludzi pracy do sanktuarium w Częstochowie; 18 września odprawił mszę świętą na wałach Jasnej Góry.

Ksiądz Jerzy Popiełuszko był inwigilowany przy pomocy co najmniej czterech tajnych współpracowników. Wśród nich byli duchowni – tu szczególnie aktywny był ksiądz Michał Czajkowski (TW „Jankowski”), a także osoby świeckie, jak np. blisko współpracujący z kapłanem Tadeusz Stachnik (TW „Miecz” i „Tarcza”).

19 października 1984 roku ks. Popiełuszko przybył na zaproszenie Duszpasterstwa Ludzi Pracy do parafii pw. Świętych Polskich Braci Męczenników w Bydgoszczy. Wg. księdza Henryka Jankowskiego, który wspólnie z ks. Popiełuszką celebrował mszę św. gość zaraz po mszy wracał do Warszawy. Nie chciał zostać dłużej z powodu złego samopoczucia oraz umówionego spotkania na następny dzień na 8 rano.

W tym samym dniu, wracając do Warszawy, na drodze do Torunia, niedaleko miejscowości Górsk, Jerzy Popiełuszko został wyciągnięty wraz z kierowcą z samochodu, przeprowadzony ok 100-150 metrów dalej w stronę Torunia i wrzucony do bagażnika. uprowadzeni przez funkcjonariuszy Samodzielnej Grupy „D” Departamentu IV MSW. Kierowca księdza Popiełuszki Waldemar Chrostowski wyskoczył z samochodu przy prędkości 100 km/h nie odnosząc żadnych obrażeń uciekł esbekom, którzy też nie podjęli za nim pościgu. Wrócił do pozostawionego samochodu.

Dalsze wydarzenia znane są jedynie z późniejszych zeznań trzech wykonawców porwania i zabójstwa. Porywacze pojechali dalej, w stronę Torunia. Ponieważ zamknięty w bagażniku ks. Jerzy usiłował się stamtąd wydostać, porywacze zatrzymywali się co jakiś czas, i bili go aż do utraty przytomności. W końcu związali księdza w taki sposób, że każda próba wyprostowania nóg powodowała duszenie. Mordercy zeznali potem przed sądem, że koło północy wjechali na zaporę na Wiśle we Włocławku. Tam z wysokości kilkunastu metrów wrzucili księdza do wody. Jest prawdopodobne, że w tamtej chwili ks. Popiełuszko jeszcze żył.

Czy tak było naprawdę?

30 października 1984 roku z zalewu na Wiśle koło Włocławka wyłowiono jego zwłoki. Ręce skrępowano tak, by próby poruszania nimi zaciskały pętlę na szyi. Ciało obciążone było workiem wypełnionym kamieniami. Zbadano je w Zakładzie Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Białymstoku pod kierunkiem prof. Marii Byrdy. W czasie sekcji wykazano ślady torturowania.

Istnieje jeszcze teoria wysnuta przez prokuratora Andrzeja Witkowskiego, której mało kto daje wiarę, mówiąca o tym ze Popiełuszkę trzymano przy życiu i torturowano do 25 października. Popiełuszko miał być przetrzymywany w bunkrach w Borze Kazuńskim. Czy Popiełuszko był przetrzymywany i torturowany gdyż nie chciał zdradzić, gdzie znajdują się pieniądze które miał przewieźć z Bydgoszczy do Warszawy?

Wykop Skomentuj51
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura