Krzysztof Szymon Szymański Krzysztof Szymon Szymański
1400
BLOG

Ukraina Obojga Narodów

Krzysztof Szymon Szymański Krzysztof Szymon Szymański Polityka Obserwuj notkę 21

 

5 grudnia 2013

     Ukraina nasz sąsiedni kraj stoi dziś przed ogromnym problemem, zarówno gospodarczym, politycznym jak i militarnym. Trudno szukać winnych tego stanu rzeczy, jednak i tacy się znajdą. Pomarańczowa rewolucja, tak samo szybko znikła, jak i się pojawiła, a dziś Ukraina ma chyba ostatnią szansę na jakąkolwiek zmianę i zwrot ku wolności.

źródło:www.tvn24.pl

         Dla Polski jest to kluczowa sprawa z wielu względów. Po pierwsze, zwrot Ukrainy w kierunku zachodnim daje Polsce, strefę buforową, od granicy rosyjskiej – czytaj zanim wojska rosyjskie dotrą do Polski, będą musiały pokonać Ukrainę, którą zapewne wesprze Polska. Nikt racjonalnie myślący, nie porywa się z ,,motyką na słońce”. Jest to może myślenie bardzo egoistyczne, jednak  prawdziwe. Druga sprawa, to oczywiście rynek ukraiński. Gospodarka Ukrainy wymaga wielkich reform, ale sam rynek przy otwarciu na Polskę, będzie korzystny dla dwóch stron. Można porównać to z sytuacją współzależności, między Polską a Niemcami. Identyczna funkcjonalność, może nastąpić przy uwolnieniu rynku i granic dla Ukrainy. Obecnie, jest to nie możliwe ze względów politycznych i nie tylko. Po trzecie, po przewrocie na Ukrainie i zwrocie ku zachodowi w końcu można będzie zamknąć przykrą sprawę historyczną, między Polakami, a Ukraińcami (dotyczącą zbrodni na Wołyniu). Wbrew pozorom w tym momencie, jest to nie możliwe, ponieważ wpływy rosyjskie podsycają nastroje antypolskie i celowo nie dopuszczają do pojednania narodów. To pozwala utrzymać Ukrainę po stronie Rosji. Po czwarte, ogromne tereny Ukrainy, są również strategicznym punktem na mapie Europy, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo energetyczne również dla Polski. Rurociąg Odessa-Brody jest jednym z wyznaczników korzyści i zapewnienia odrębnego bezpieczeństwa energetycznego. Realizacja projektu umożliwi połączenie istniejącego na Ukrainie rurociągu Odessa-Brody z polskim systemem przesyłowym oraz rozpoczęcie dostaw kaspijskiej ropy naftowej do państw Europy Wschodniej.

źródło:www.inzynieria.com

          Nie wspominając o innych aspektach mniej znaczących, takich jak: ruch graniczny, brak wiz, swobodne przemieszczanie, w przyszłości strefa Schengen itd. To wszystko mogłoby napędzać gospodarki Polski, Ukrainy i Niemiec. Cały ruch turystyczny w stronę Ukrainy byłby zapewne mocno wykorzystywany przez Polaków i nie tylko. Te wszystkie sprawy wymagają czasu, ale nikt nie odmówi korzyści, jakie z tego faktu płyną dla dwóch sąsiadów: Polski i Ukrainy.

          Problem jednak pojawia się w tym, że Rosja nie za bardzo chce ustąpić z terenów dzisiejszej Ukrainy, co w mojej ocenie może tym razem doprowadzić (w ostateczności) do interwencji zbrojnej Rosji lub podziału Ukrainy na dwa odrębne kraje.

źródło:www.google.pl

    Powyższy podział, to jedynie symulacja wynikając bardziej z uwarunkowań geograficznych. Ukraina w tym miejscu jest rozdzielona przez rzekę Dniepr, miejscami przeobrażoną praktycznie w jezioro. To wszystko stanowi podstawę geograficzną do wyznaczenia umownej granicy między podzieloną Ukrainą. Co ciekawsze sam Kijów (stolica Ukrainy), również podzielona jest przez rzekę, praktycznie na pół. Dlaczego pisze o tym wariancie? Otóż ten wariant w przypadku interwencji sił zbrojny Federacji Rosyjskiej na Ukrainie dałby, ,,bezkonfliktowy” podział na prawie równe części z dostępem do morza, i tą samą stolicą podzieloną na pół, (o ile Ukraińcy chcieliby takiego rozwiązania). Po 20 może 30 latach, w zależności od tempa rozwoju zachodniej Ukrainy, mogłoby się okazać, że wschodnia część, chce przyłączenia do zachodniej części, (widząc zmiany jakie nastąpiły) , i taki też kierunek polityki Ukrainy zachodniej powinien zostać obrany.

     Oczywiście układ geograficzny nie odzwierciedla w 100 % podziałów względem poparcia społeczno-politycznego dla zachodu, jednak wersja która zakłada podział według kształtowania się nastrojów społecznych Ukraińców, jest zdecydowanie mniej korzystna dla Ukrainy, Europy i Polski – choćby nawet przez sam fakt braku dostępu do Morza Czarnego. Nie rozwiąże to, również problemów Ukrainy, a jedynie je nawarstwi i uzależni jeszcze bardziej od Rosji. Dlatego ten wariant jest najgorszym z możliwych. Poprzednie założenie rozwiązałoby, również kwestię stacjonowania Floty Czarnomorskiej na Krymie, co dziś tak naprawdę, jest powodem, mizernego zaangażowania Unii Europejskiej w sprawy Ukrainy.

źródło:www.tvn24.pl

           Wszystko to, nie jest jednak takie proste, jak się wydaje. Pierwszy krok zrobił Witalij Kliczko, protesty trwają i nie mogą od tak się zakończyć. Ukraińcy muszą zrozumieć, że nie mogą, w tym momencie, cofnąć się przed niczym. Kroku do tyłu, nie można już wykonać, ponieważ następna szansa może nastąpić dopiero po rozpadzie Federacji Rosyjskiej i jakimś głębszym konflikcie wewnątrz samej Rosji, a na to specjalnie szybko się nie zapowiada. Jeżeli Ukraińcy ulegną, zmarnują swoją kolejną szansę na normalność i zostaną zwyczajnie połknięci przez Rosję, a opozycja zamknięta do więzień.

źródło: TVP INFO

            Dla Polski jest to sprawa racji stanu i dziwię się obecnej partii rządzącej w Polsce, że podchodzi do tego tematu, tak kiepsko przygotowana. Jarosław Kaczyński postawił ,,kropkę nad i ” i uratował honor i twarz Polski, potwierdzając ponownie kontynuację polityki swojego brata. Tym samym potwierdził, że jest prawdziwym mężem stanu, który nie zważa na interesy partyjne, ale głównym jego celem jest dobro całej Polski i naszego wschodniego sąsiada Ukrainy. Ta historia będzie mieć ciąg dalszy, czy to komuś podoba się, czy też nie.

Autor: mgr inż. Krzysztof Szymon Szymański

Krzysztof Szymon Szymański - działacz prawicowy, niepoprawny politycznie, bloger, były sportowiec, katolik. Walczę z systemem i polską niesprawiedliwością. W planach mam wielki projekt dla Polski i Europy Środkowej.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka