Dla tych ci nie płaca abonamentu RTV (a wszystkie znaki na ziemi i na niebie wskazują, że czynią słusznie), podążam z worem pełnym informacji.
Rzecznik Praw Obywatelskich uznała, że ten haracz jest niezgodna z obowiązującą konstytucją. W jej piśmie do Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego czytamy:
„Do Rzecznika Praw Obywatelskich wciąż wpływają liczne skargi dotyczące opłat abonamentowych (…) zarówno te skargi jak też sprawozdanie z działalności Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (…) wskazują w sposób oczywisty, że stworzony przez prawodawcę system regulowania opłat abonamentowych nie ma charakteru powszechnego. (…)Ten stan rzeczy, od wielu lat tolerowany przez władzę publiczną, musi być postrzegany przez osoby respektujące obowiązujący porządek prawny jako niesprawiedliwy i naruszający konstytucyjną zasadę powszechności ponoszenia ciężarów publicznych.
Problem polega jednak na tym, że współcześnie odbiór programu jest możliwy nie tylko za pomocą odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych, lecz również za pomocą telefonów komórkowych, komputerów, tabletów, itp. Oznacza to, że obecna konstrukcja art. 2 ust. 1 i 2 ustawy o opłatach abonamentowych narusza zasadę powszechności, równości i sprawiedliwości ciężarów publicznych również i z tego powodu, że nie obejmuje „każdego” w znaczeniu, jakie nadaje mu art. 84 Konstytucji RP”.
Wezwany do zapłaty abonamentu RTV powinien też przeczytać Kodeks Spółek prawa handlowego, który stanowi, że abonament jako forma rozliczenia finansowego jest możliwy jeżeli obie strony umowy cywilno-prawnej zaakceptują jej warunki i dojdzie do zawarcia takiej umowy. Bardzo zabawne, nieprawdaż?
Telewizja Polska SA jedynie na podstawie takiej umowy może wystąpić do drugiej strony o wypełnienie swojego umownego zobowiązania. Stworzona TVP SA - jest innym podmiotem gospodarczym niż peerelowska TVP i jako osoba prawna powinna takie umowy z odbiorcami swoich programów zawrzeć, gdyż jako Spółka prawa handlowego nie może postąpić inaczej.
Jest logiczne, ze żaden posiadacz telewizora w Polsce nigdy nie zawierał umowy ze spółką TVP SA. Ustawa o tzw. abonamencie dotyczyła TVP, która była w PRL-u firmą państwową i która działała na zupełnie innych zasadach, w której obowiązywały ograniczenia płacowe (tak, tak, tę hecę dorzucam gratis), ale rządzący się chcieli płacić swoim pupilom krociowe wynagrodzenia to powstała TVP SA jako spółka prawa handlowego mogła już tak działać, biznes - to biznes i co komu do tego, żadne ustawy kominowe już nie obowiązywały. Zapomniano tylko, że ustawa o abonamencie też już ich nie dotyczy i tu popełniono błąd. Reasumując Ci - co płacą datki na TVP SA robią to z przyzwyczajenia oraz z braku wiedzy nie orientują się, że nie muszą tego robić.
Rada Nadzorcza TVP Spółka Akcyjna powinna być natychmiast odwołana i postawiona w stan oskarżenia pod zarzutem nienależytego sprawowania swoich funkcji, które są wysoko opłacane, a Zarząd Spółki również za bezczynność i świadome generowanie strat Spółki.
Straty spółki to zawsze kilkadziesiąt milionów PLN i są opasłe jak nagrody dla Zarządów tej Spółki oraz dla zmieniających się ciągle Prezesów (ilu ich już było, czy można wypełnić nimi stadion?).
Żeby było smaczniej, to pobieranie opłaty radiowo-telewizyjnej zakwestionowała też Komisja Europejska. System finansowania Telewizji Polskiej jest bowiem niezgodny z unijnym prawem (albo reklama albo abonament). Komisja Europejska poinformowała, że pobieranie abonamentu radiowo-telewizyjnego przez publiczną Telewizję Polską stoi w sprzeczności z prawem europejskim. Oświadczenie takie przekazała Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji oraz Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Zaznaczyła w nim, że dalsze, nieuzasadnione łamanie przepisów może mieć poważne konsekwencje. Do tego stopnia, że KE może nakazać KRRiT zwrot wszystkich środków pozyskanych z abonamentu (no, no, będzie na wakacje!).
Dodam, że prawo unijne jest prawem nadrzędnym nad prawem polskim jak wiemy z licznych wypowiedzi naszych prominentnych polityków (ha, ha!).
Jeżeli kolejny z rozlicznych rząd PRL-BIS nie dostosuje się do nakazów, będzie można domagać się również odszkodowania za szantaż!
Czyli dalej:
Finansowanie spółek z powszechnych danin jest niedozwoloną pomocą publiczną, niezgodną z prawem polskim i unijnym.
Poczta Polska nie ma prawa ścigać za nie zapłacony abonament, bo też jest spółką handlową. Równie dobrze można by powierzyć te obowiązki sieci Biedronka (byłoby śmiesznie, np. „Nie może Pani kupić mięsa, bo nie zapłaciła Pani za telewizor”).
Poczta Polska nie ma prawa do wystawiania tytułów egzekucyjnych (odkąd przestała być "urzędem pocztowym" stając się Pocztą Polską Spółka Akcyjna).
Aby ściągnąć "dług" za abonament, musi tak jak każdy podmiot gospodarczy wystąpić do sądu i wykazać, że dług jest wymagalny, a następnie z wyrokiem do komornika.
Ciekawym Państwa ocen, kpin i żartów, także ze mnie, bo sam ten abonament płacę.
Czy teraz będziemy PRL-BIS zakładać sprawy w Sądach, czy zapłacimy rachunek za prąd (w ramach którego będziemy teraz płacić bezboleśnie ten abonamencik)?



Komentarze
Pokaż komentarze