Krzysztof Białas Krzysztof Białas
39
BLOG

PO miłości...

Krzysztof Białas Krzysztof Białas Polityka Obserwuj notkę 4

 Już od kilku tygodni toczy się kampania prezydencka. Sztaby wyborcze dwoją się i troją żeby pokazać z dobrej strony własnych kandydatów. Jedni radzą sobie z tym lepiej, inni gorze, a niektórzy poprostu fatalnie.

PiS wyszedł ze słusznego założenia, że jego elektorat jest twardy w decyzjach wyborczych - ludzie, którzy kilka lat temu poparli PiS na 90% znów to zrobią. Partia braci Kaczyńskich nie spoczywa na laurach i przytomnie zmienia strategię. Uspokaja się, kontroluje swoje wypowiedzi, nieco schodzi na dalszy plan dając statystycznym widzom święty spokój przed telewizorem.

PO postępuje niczym Samoobrona - a to szydzi z kandydata rywali, a to korzysta z tragedii z 10 kwietnia, wmawiając Polakom, że tak robi PiS. Absurd goni absurd. Nie zostawiają suchej nitki na Kaczyńskim za to, że ten ma jakieś ludzkie odruchy: że stroni od rozgłosu, często odwiedza matkę, nawet że ubiera się na czarno (nie wiem co można mieć do czarnego koloru - jest po prostu elegancki). Media znowu ścigają się w szukaniu haków na Kaczyńskich, w manipulowaniu wypowiedziami a nawet zdjęciami. Sondaże jak zwykle są podciągane, a ich interpretacja bywa celowo niewłaściwa.

Reszta kandydatów praktycznie się nie liczy. Żaden z ósemki nie ma szans na wejście do II tury. Wiadomo już na kogo swój głos oddadzą wyborcy Napieralskiego w II turze, jak choćby Jaruzelski. 

Źle się dzieje w PO - to pewne. Sam pierwszy gorzelnik III RP na swoim blogu mówi o hipotetycznej koalicji PiS-SLD-PSL. Widać PO boi się jak diabeł święconej wody, przegranych wyborów. Sytuację próbują ratować młodzieżówki PO spamujące setkami kopiowanych komentarzy polskie fora największych dzienników i portali. Spod ich klawiatur płyną setki przekleńst, których człowiekowi na poziomie nie wypada przytaczać. Muszę przyznać, że wyborcy PO biorą przykład z samej góry - Bartoszewski, Niesiołowski, Palikot, Sikorski czy Komorowski nie grzeszyli i nie grzeszą trzymaniem obelg na wodzy.

Wracając do koalicji według Palikota, to zastanawiam się nad takim rozwiązaniem. Wiadomo - ideowo różnice są kolosalne, ale te trzy partie wydają się lepiej dogadywać się między sobą, mimo że reprezentują sprzeczne interesy i dwie przeciwstawne kategorie Polski. Taki systemparlamentarny byłby ulepszeniem wzoru amerykańskiego: PSL z uwagi na swój konformistyczny charakter byłby dobrą partią "środka". Osobiście nie przepadam za ludźmi SLD i PSL, bo znam ich negatywny wkład polityczny przez ostatnie 20 lat (afery, nocna zmiana), ale jak się niejednokrotnie przekonaliśmy Polacy nie lubią oddawać całej władzy w ręce jednej partii.

Oby wszystko potoczyło się w takim kierunku w jakim zmierza obecnie (mówię tylko o wyborach)!

Narodowo-liberalny-konserwatysta

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka