Obecni byli, tak zgrubsza w kolejności przybywania: Gniewomir, Jacek Ka., Tatarstan1 z osobą towarzyszącą, hr. Ponimirski, Eumenes, Azrael, Follow z Julll, Ufka, oraz - last but not least - Kaska Pyzol poprzez trzygodzinną wideoskajpokonferencję. A ponadto gospodarze oraz grono MojejKochanejK-qmpli i -qmpeli świętujących koniec sesji.
Podczas imprezy odczytałem ogółowi pozdrowienia nadesłane mailem przez Mad Doga, natomiast jako ta świnia jedna przeoczyłem esemesa z takąż intencją nam przesłanego przez Adama @Tezeusza. Życząc nam odjechanej zabawy wznosił hasło Upić Azraela. Co się jednakowoż raczej nie udało - Azrael reanimował się videorozmową z Pyzolem.
Impreza zakończyła się o 5.40, gdy Tatarstan1 wraz z osobą towarzyszącą udał się do metra, a my wraz z Gniewomirem uznaliśmy, że jest już dostatecznie jasno, by pójść spać, mrucząc hasło tej nocy, (c) by Eumenes: Jaki słoń, taka porcelana.
O dziwo zostało nieco piwa, które dopijamy z Gniewkiem i z moim qmplem, specem od IT, który wpadł z nowym gadżetem. Wkrótce gadżet znalazł się w rękach Gniewka, który nagle ucichł i przestał uczestniczyć w rozmowie.
Ponieważ trudno przeprowadzić teraz głosowanie, więc samowolnie ogłaszamy, wraz z moją K. i Gniewomirem, że była to najbardziej udana z dotychczasowych imprez salonowych, jakie odbyły się w stolicy :)



Komentarze
Pokaż komentarze (23)