Wolna niedziela... odetchnęliśmy, opracowaliśmy plan urlopowy - dzieci o dziwo nawet w miarę zadowolone. Wieczór jeszcze wczesny, więc - bardziej z przyzwyczajenia niż z obowiązku - zerknąłem, jak się ma nowela kodeksu drogowego o straży miejskiej (tak nawiasem mówiąc, czemuż żarcik w tamtym poście wywołał tyle kontrowersji?...).
Pan prezydent nie spieszył się specjalnie, ale też nadmiernie nie zwlekał - nowelizację podpisał 27 czerwca. W owych końcowych dniach czerwca podpisał zresztą całą furę ustaw uchwalanych przez parlament u schyłku kalendarzowej wiosny.
Większość tego pakietu ukazała się już w Dzienniku Ustaw. Ale ta jedna mała nowelka wciąż czeka... Redakcja Dziennika Ustaw przysnęła, albo zgubiła ustawę? A może pan premier przyblokował publikację, by posłowie i senatorowie po ostatnim posiedzeniach przed wakacjami (Sejm - 10, Senat - 11 i 12 lipca) mogli bezpiecznie porozjeżdżać się na urlopy, nie ryzykując powiększenia konta punktowego za głupie 100 km/h?
Może jutro ustawa ujrzy świat w druku. Weszłaby wtedy w życie 23 lipca. Także i ja mogę więc, jadąc na wakacje, nie przejmować się radarami strażników miejskich czy gminnych, bo jeszcze nie mogą ich używać. Gdy jednak będę wracał... cóż, zapewne będę już miał wtedy inne zmartwienia na głowie.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)