To nie jest dowcip, ale tak to brzmi: koalicja, która wczoraj się rozpadła, istnieje nadal i zamierza dalej rządzić, jeśli znajdzie sposób na wyjście z twarzą z bałaganu, w który sama się wpędziła zaledwie wczoraj. Sam w to nie wierzę, ale...
Samoobrona swą decyzją-nie-decyzją przebiła Platformę i jej 19 wniosków o votum nieufności. Andrzej Lepper wychodzi z koalicji, ale też w niej zostaje. Lub może odwrotnie. Do piątku wraz z całą Samoobroną czeka, między innymi, na przedstawienie mu dowodów mogących świadczyc przeciwko niemu.
Kodeks postepowania karnego, o ile pomnę,jest tu dośc precyzyjny. Lepper musiałby uzyskać status podejrzanego, co oznacza postawienie mu przez prokuraturę zarzutów na piśmie, lub zostać prokuratorem. W tych dwóch przypadkach mógłby zobaczyć, co prokurator ma na niego. Przynajmniej formalnie rzecz biorąc.
Ciekaw jestem, jak PiS to rozwiąże. Pomijam już taki drobiazg, że wczoraj premier, a dziś minister sprawiedliwości mówili wyraźnie, iż są dowody mogące wskazywać na to, że Lepper uczestniczył w korupcyjnym procederze w swoim ministerstwie. Czy nagle okaże się jednak, że ponosi jedynie polityczną odpowiedzialność?
Czy Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro przeproszą Leppera? Czy ogłoszą, że to dziennikarze źle usłyszeli lub wszystko przekręcili? Co miał na myśli marszałek Ludwik Dorn mówiąc po Konwencie Seniorów:- Takowy wniosek [o uchylenie immunitetu Leppera - KL] nie wpłynął i wiem, że nikt nie zamierza go wysyłać?
Widać wyraźnie, że od kilku godzin PiS i Samoobrona nerwowo szukają sposobu, by po prostu zapomnieć o wszystkim i rządzić dalej w starym składzie. Tylko ta twarz... tyle razy sponiewierana, znowu będzie się rumienić?



Komentarze
Pokaż komentarze (24)