Totalitarna IV RP znów dała o sobie znać. Siepacze z Państwowej Komisji Wyborczej sięgneli po brudny trick, by zminimalizować groźbę sukcesu wyborczego jedynej dziś na polskiej scenie postępowej formacji - Lewicy i Demokratów.
Ordynacja, uchwalona parę lat temu przez ugrupowania post-sanacyjne, dyskryminuje LiD jako ugrupowanie otwarte na nowe prądy i wchłaniające coraz to nowe kanapy. Wg ordynacji komitet wyborczy może w przedterminowych wyborach zachować swój numer z poprzedniej elekcji tylko, jeśli nie zmienia się podmiot tworzący komitet.
Przywilej ten dotyczy m.in. PiSu, PO, SO, LPR i PSL. A LiD? LiD dostanie nowy numer. Jakby jednak mało było tej skandalicznej dyskryminacji, szef PKW Ferdynand Rymarz sięgnął po bezprawny trick: ogłosił, że w dodatkowym losowaniu przydzieli numery od dwudziestego wzwyż! Tym samym pozbawia LiD choć cienia szansy na zachowanie nobilitującej i przynoszącej szczęście jedynki.
Powyższy list do redakcji Komsomolskiej Prawdy napisała grupa kombatantów bitwy pod Lenino. Nie mieli na znaczek, więc podrzucili mi na wycieraczkę. List upubliczniam, bo ani w art. 10 ust. 3, ani w art. 150 i 151 nie mogę znaleźć żadnego uzasadnienia dla decyzji PKW. Dlaczego 20, a nie oczko?



Komentarze
Pokaż komentarze (96)