Jesteśmy winni. Telewizja publiczna. Tego, że nie pokazujemy xPR - choć ten zarzut Romana Giertycha usłyszałem na antenie TVP3 podczas bezpośredniej transmisji i to już chyba czwarta albo piąta konferencja xPR na tej antenie.
Ale Giertych stawia zarzut poważniejszy: TVP manipuluje - nie wyjaśnia ludziom, czym jest xPR, nie tłumaczy, że to komitet trzech partii, choć jednej partii. Wszak zarazem żąda xPR, by nie używać na antenie fraz typu Liga Prawicy, bo są jedynie umowne - używać wolno tylko sformułowania Komitet Wyborczy LPR.
O nie, panie Giertych. Zdecydowaliście się - LPR, PR i UPR - na ordynacyjną zmyłkę startując w trzy partie jako komitet wyborczy jednej partii po to, by uniknąć starcia z progiem 8% dla koalicji. To wasz problem, jak wyjaśnicie, że KW LPR to xPR.
Ooo, a teraz jakiś młodzian - czyżby z UPR? - ofukuje dziennikarzy, że wychodzą z sali, gdy miała się zacząć mowa o ważnych sprawach. I krzyczy, że to dowód, iż media nie są niezależne. Zaiste genialny kampanijny PR. Cóż, trzeba było nie marnować pół godziny na bzdury. Trzeba było nie odmawiać odpowiedzi na pytania, gdy chciałem te ważne sprawy poruszyć. Ale najłatwiej oskarżyć media.
Za chwilę wścieknie się pewnie PO, że TVP3 transmituje xPR zamiast platformerskiej prezentacji kandydatów w Krakowie. A TVN24 zlała już jedno i drugie :)



Komentarze
Pokaż komentarze (99)