Chyba wiem, co się stało. Dlaczego podwoił mi się post i dlaczego zrazu nie mogłem skasować ani wersji pierwszej, ani wersji drugiej, ani w ogóle niczego. Oraz dlaczego poszła w kosmos cała paczka moich odpowiedzi na komentarze pod postem nieco wcześniejszym. Winę współdzielę solidarnie z oprogramowaniem Salonu24.
Otóż około 9.30 rano otworzyłem w nowym panelu Firefoxa okienko komentarza pod postem o debatach. Chwilę później coś mnie musiało oderwać, po czym zapomniałem o tym okienku. Żyło sobie jałowym życiem sieroty społecznej, gdy ja w innym panelu pracowicie odpowiadałem na komentarze i tworzyłem post o transferze Płażyńskiego.
Gdym wreszcie błąd zauważył, było za późno. Komentarze trafiły w kosmos, kasowanie zaś którejkolwiek z wersji postu o Płażyńskim oznaczałoby wycięcie garści komentarzy salonowiczów. Postanowiłem więc dodać odpowiednie wyjaśnienia i zostawić rzeczy, jakimi są. Stało się. Wszak tak musiała zakończyć się każda, nawet nieświadoma próba potraktowania styku windowsów u mnie i unixa na salonowym serwerze jako jednolitego środowiska wielozadaniowego...



Komentarze
Pokaż komentarze (14)