Artur Zawisza i Szymon Pawłowski w imieniu xPR wykonali kawał roboty. Znaleźli "25 powodów, dla których nie warto głosować na PiS". Nie bez demagogii, ale użytej z umiarem, wyliczyli, czego spośród swych obietnic z 2005 PiS nie próbował zrealizować, oraz czym PiS się chwali, choć to raczej zasługi innych. Chyba jednak nie konsultowali się z xPRowską specjalistką od PR, bo mówili monotonnie i z punktu widzenia zwłaszcza komercyjnych mediów elektronicznych - zbyt długimi zdaniami, bez krótkich, dobitnych "setek". Na dodatek przedstawiciela UPR zabrakło.
Donald Tusk, Bronisław Komorowski i Zbigniew Chlebowski dali spektakl w sporej mierze fabularny, choć nie bez osadzeń w rzeczywistości i w krążącej już kopii raportu premiera. Najpierw Tusk przedstawił kilka łatwych do obalenia twierdzeń, jak postępy w budowie dróg, by demonstracyjnie przedrzeć przed kamerami kartki z kopii raportu. Dwaj pozostali omawiali siedem kłamstw PiSu w gospodarce i obronności. Demagogii było o 30% więcej niż u xPR, ale widowiskowość zyskała wielokrotnie. Mnie przerosła - pstryknąłem sporo fotek, by choć raz uchwycić Tuska, który zdaje się prezentować przeciwny tezie Zbigniewa Ziobry pogląd, że ręczna niszczarka jest lepsza od mechanicznej. - Nie lubię nosić ze sobą ciężkiego sprzętu - wyjaśnił.
Byłby to pewnie udany występ PO, gdyby nie odpowiedź Tuska w sprawie debaty Kaczyński-Kwaśniewski. Szef PO nie podjął wątku o nieuczciwej grze, lecz oznajmił, iż chętnie zmierzy się potem z tym, kto wygra debatę dwóch zwolennków socjalizmu w sferze gospodarki. Tusk odgrzał więc jeden z głównych antypisowskich argumentów PO z poprzedniej kampanii. Trochę trafiający do mnie, bo nigdy nie kryłem, co myślę o poglądach i dokonaniach PiSu w sferze gospodarki. Dwa lata temu ten greps PO okazał się jednak wyraźnie nieskuteczny. Zatem po co? Czasu zabrakło, by zapytać.



Komentarze
Pokaż komentarze (30)