W poprzednim poście proponowałem, byście się wyżyli na mnie, ale zostałem raczej oszczędzony. W tym sam chcę się krótko wyżyć na klawiaturze i Dzienniku.
Poczytny ten dziennik (choć ponoć właśnie w dochodach spadł za Fakt, a sprzedaż ma jakoby najniższą od rynkowego debiutu) napisał, że pan prezydent wraz ze swą świtą zatrzymał się w USA w... hotelu. Drogim hotelu. Po 600 dolców za dobę, nie wiem, czy od łebka, czy od doubleroomu. Wprawdzie Dziennik zanadto nie pomstuje, ale apartament samego Lecha Kaczyńskiego był pewnie jeszcze droższy...
O czym jest ta notka? Konstatacja faktu? Trzeba było więc odnotować, że tak jak w Polsce, tak i w USA pan prezydent korzysta z toalet.Tego dziennik Dziennik nie robi. Więc może jednak sugeruje, że coś z prezydentem nie tak?
W następnej kadencji prezydenci RP niech latają: do Afryki - Alitalią tourist; do USA - Condorem. Noclegi: w Kenii - bungalow w hotelu **. W USA - motel. I wałówę mi z kraju brać proszę, bo szkoda dewiz na MacDonalda!



Komentarze
Pokaż komentarze (64)