PSL porzuciło milczenie, które w ostatnich miesiącach dało mu chyba sporo punktów w sondażach. Zaczęła się kampania, zaczęły się schody. Waldemar Pawlak zapewniał dziś, że jego partia, krytykując rząd i jego dokonania lub ich brak, robić to będzie nie dla samej krytyki, lecz po to, by zaproponować alternatywę.
Na znak prezesa Janusz Piechociński przedstawił plan budowlany: Rodzina na lodzie, mieszkania na wierzbie. Krótka krytyka haseł i poczynań PiSu, kilkanaście stron ciekawego programu mieszkań społecznych. Kluczowa fraza: koszt metra kw. nie może przekraczać 3 tys. zł. Ani słowa, jak to osiągnąć. Zapytałem - obaj politycy jęli opowiadać o wysokich kosztach kredytu itp. Jakie tu jest pole do manewru? 5%? Myślę, że żaden program rządu nie rozwiąże problemu, dopóki koszt dwóch-trzech pokojów dla średniej rodziny to jej 10-15-letni dochód brutto. Gdy będzie to dochód 3-5-letni, wówczas w formie 30-letniego kredytu będzie do udźwignięcia niemal powszechnie.
Nie wiem, jak PSL chce osiągnąć te trzy małe bańki za metr mieszkania. Wiem, że ma już trzy spoty wyborcze, choć jeszcze w telewizji nie chodzą. Wojtek Nomejko skądś te spoty wziął i powiesił u siebie. Sam jeszcze nie obejrzałem, bo WiFi w Sejmie kiepsko chodzi. Ktoś obejrzy i napisze, co to warte?



Komentarze
Pokaż komentarze (18)