Rzadko się dziś zdarza okazja, by napisać, że coś w Sejmie zmienia się na lepsze. Otóż coraz milej się pali w nielegalnej palarni w korytarzu klubu PO. Pisałem o niej latem i tam możecie zobaczyć, jak wtedy wyglądała. Wczoraj ostrzegawcza tabliczka przybrała nowy wygląd, a ja po namyśle postanowiłem ją jeszcze ulepszyć. Nie wiem, kto jest autorem wersji pośredniej: korytarz ten służy też jako dojście do pomieszczeń biurowych klubu PiS, a lokatorzy wszystkich pobliskich pokojów mają pod ręką dość przyborów biurowych.
Paląc zerkam czasem w prasę leżącą w biurze prasowym PO lub w telewizor. Papieros wyostrza umysł, więc zawsze coś mi się rzuca w oczy. Dziś, na dobry początek, teza Gazety Wyborczej, iż francuski prezydent mianował prof. Lecha Gardockiego Kawalerem Orderu Legii Honorowej, najwyższym francuskim odznaczeniem. Gazeta dziwi się, że polskie władze próbują tę nominację zablokować. Ja zaś myślę, że tak jawnie przedmiotowe traktowanie polskiego profesora przez obce państwo zasługuje na to, by blokować je wszelkim dostepnymi metodami.



Komentarze
Pokaż komentarze (16)