Media donoszą, że coś się ruszyło w sprawie zachodniego odcinka autostrady A-2. Za parę lat, może nawet przed Euro2012, autostrada dotrze do granicy. Motywy decyzji rządu pozostają niejasne, ale nie chce mi się w nie wnikać. Z autostradami nikt sobie w Polsce poradzić nie umiał. Nie sądzę, by Jurek Polaczek był od innych ministrów gorszy, a nie wykluczam, że jest nawet trochę lepszy. Polityczne konotacje nagłej decyzji pozostawię więc na boku i skupię się wyłącznie na kontraktowej cenie.
9.6 mln euro za kilometr to już naprawdę kawał kasy. Próbuję sobie odtworzyć przed oczami jazdę obecną trasą Nowy Tomyśl - Świecko: te góry, doliny, przepaście, liczne ostrzeżenia przed spadkiem przekraczającym 10%. Wzmocnione ceną, która dubluje średni, zrozumiały koszt budowy w terenie nizinnym, oczy mej wyobraźni budują już obraz pięknego centrum sportów alpejskich. Myślę, że to genialne, dalekowzroczne posunięcie rządu PiSu ma jeden cel: Olimpiada Zimowa 2022 w Zbąszynku!



Komentarze
Pokaż komentarze (38)