♦ 16.00. Przybywam na Woronicza. Nikt mnie nie wita, na parkingu dużo miejsca, zaś w bufecie-przedsionku Studia 1 pusto. W studio ustawiają światło.
♦ 16.30. Lajfuję, opowiadam, co będzie. W studio ustawiają światło.
♦ 17.30. Lajfuję, opowiadam, co będzie. W studio ustawiają światło.
♦ 17.55. Zjawia się Krzysztof Skowroński, zaczyna się próba kamerowa.
♦ 18.05. Zjawia się Joanna Wrześniewska-Zygier, dalej próbują.
♦ 18.10. Jest Andrzej Urbański, próbuje się w roli witającego. Pięć razy.
♦ 18.25. Przybywa Monika Olejnik i idzie się malować.
♦ 18.30. W dużych ilościach przybywa BOR i opanowuje TVP.
♦ 18.55. Monika zjawia się w studio i wyraża dezaprobatę dla zasad debaty: po zadaniu pytania musi w milczeniu wysłuchać odpowiedzi obu polityków.
♦ 19.05. Wszystkich wyganiają ze studia. Bufet-przedsionek okupuje 100 osób.
♦ 19.40. Podobno przyjechali K & K. Chyba raczej osobno. Malują się.
♦ 19.48. Aleksander Kwaśniewski zjawia się w studio i wita sie wylewnie.
♦ 19.52. W studio zjawia się Jarosław Kaczyński. Wita się nieufnie.
♦ 19.55. Nie nogą, lecz ręką: bardzo długi handshake K&K dla fotoreporterów.
♦ 19.57. Wszyscy obcy precz ze studia, gotowość antenowa.
♦ 19.58. Urbański wyjaśnia gościom szczegóły techniczne. Premier robi wrażenie zdezorientowanego. Exprezydent siedzi na skraju krzesła jak pensjonarka.
♦ 19.59. Wszyscy fotoreporterzy wysyłają zdjęcia. UMTS zwalnia do GPRS.
♦ 20.01. Ruszyli! Poznajecie dekoracje? To podobno z Sopotu 2005...
♦ 20.03. Powitanie wypadło niewiele gorzej niż ostatnia próba.
♦ 20.04. Wrześniewska nie zmieściła się w czasie z pierwszym pytaniem.
♦ 20.05. Kwaśniewski o dziwo wydaje się odpowiadać na pytanie.
♦ 20.06. Ha, był przygotowany na przekroczenie czasu. Punkt.
♦ 20.07. Kaczyński eksponuje wzrost PKB, ale z czasem sobie nie radzi.
♦ 20.09. Drugie pytanie - premier nagle sie rozpędził i sprawił, że zapomniałem, jak brzmiało drugie pytanie, na które odpowiada. Punkt.
♦ 20.10. Gdy piszę punkt, publika klaszcze. Jak dotąd dwa razy.
♦ 20.11. Kwaśniewski odpowiada na pytanie jako drugi i atakuje rząd. Sprytne: teraz premier nie ma głosu - padnie trzecie pytanie. Oklaski, ale u mnie bez punktu.
♦ 20.13. Podatki! Kwaśniewski: na liniowy nas nie stać.
♦ 20.14. Kaczyński robi błąd wracając do pielęgniarek, lecz za chwilę o podatkach: nas było stać na ulgę prorodzinną. Nie wiem na co, ale sprytne.
♦ 20.16. Urbański spali w bufecie-poczekalni, więc palimy wszyscy. Smog.
♦ 20.17. Kwaśniewski o ropie: odbyła się dyskusja w rządzie. Błąd.
♦ 20.18. Kaczyński kontruje wizytami rywala w Moskwie. Duży punkt, Kwaśniewski aż chce się wtrącić. Potem ripostuje: lepiej rozmawiać niż rozmawiać.
♦ 20.19. Kwaśniewski: Czemu pan nie umie powiedzieć dobrego słowa o innym człowieku? Czemu pan uważa, że wszystko się zaczyna i kończy na panu? Punkt. - Kaczyński: Ja nawet o panu potrafię powiedzieć dobre słowo. Punkt.
♦ 20.22. Kwaśniewski - podsumowanie wątku - zaskakująco miałkie.
♦ 20.23. Kaczyński za to ostro, bezczelnie, ale chyba skutecznie. Punkt.
♦ 20.24. Dwie minuty poślizgu po temacie gospodarczym.
♦ 20.25. Wkracza Olejnik, zadaje pytanie i dostaje oklaski z ław SLD.
♦ 20.26. Kaczyński chyba to wygrał, choć trudno rzec, że odpowiedział.
♦ 20.28. Kwaśniewski się oburza, a to błąd. Kaczyński zaraz to wykorzysta.
♦ 20.29. Kolejne pytanie Olejnik obliczone na brawa PiSu, ale ich nie ma.
♦ 20.31. Tym razem starcie Olejnik-Kwaśniewski o czas. Kwaśniewski wygrywa.
♦ 20.33. O dziwo Kaczyński słabo wykorzystuje słabość przeciwnika w wątku zagranicznym. Zresztą Olejnik coraz bardziej wcina się obu w słowo.
♦ 20.34. Minutową przemowę niemal pozbawioną argumentów premier kończy słowami o sile swoich argumentów. Tak się debatuje. Punkt.
♦ 20.35. Kwaśniewski prostuje Olejnik w sprawie porządkowej - zauważa, że ma prawo odpowiedzieć na pytanie przeciwnika. Spokój = punkt.
♦ 20.37. Kaczyński oburza się po słowach Kwaśniewskiego - błąd.
♦ 20.39. Kwaśniewski nagle na fali. Zamiast polec sromotnie po słowach rywala o grzecznej polityce zagranicznej III RP - odpowiada koncertowo, po czym oddaje przeciwnikowi cztery swoje sekundy. Dwa punkty.
♦ 20.40. Wszystko się pani redaktor pomieszało, mówi Kwaśnkiewski do Olejnik, niestety słusznie. Znów zdobywa punkt dzięki błędowi dziennikarki.
♦ 20.42. A jednak niezła, rosnąca riposta Kaczyńskiego. Jeden punkt odrobił.
♦ 20.45. Kwaśniewski: nie jeździł pan w naszym bagażu. Kaczyński za chwilę w innej kwestii: skoro pan tak mówi, to będziemy rządzić. Jak dotąd najlepszy moment debaty: publika z obu stron śmieje się serdecznie. Punkt dla obydwu.
♦ 20.46. O co chodzi w tych wyborach? - pyta Skowroński. Zdałoby się - głupie i naiwne pytanie. Ale Kwaśniewski jest zaskoczony! Kaczyński ma chwilę do namysłu i radzi sobie dużo lepiej. Duży punkt dla premiera.
♦ 20.49. Skowroński po raz drugi: Różnica między III i IV RP? On nie próbuje zaistnieć jako bohater debaty. Choć ja bym się takich pytań... wstydził.
♦ 20.55. Obaj znudzili mnie odpowiedziami. Pobiegłem do kibla.
♦ 20.56. Skowroński usadza obu rywali. Pokazuje, że panuje nad nimi, a starczają mu dwa-trzy słowa. Qrczę, staję się fanem Skowrońskiego...
♦ 20.58. K & K są już zmęczeni. To widać i słychać, gdy kłócą się, czy POLiD istnieje. Riposty premiera na tle Kopernika jawią się na tym tle jako perełki. Punkt.
♦ 21.00. Spór o politykę karną - spór o wiarę. Kaczyński wszakże mówi to, co wg sondaży chce usłyszeć większość Polaków. Kwaśniewski nie rzuca zaś na szalę żadnego nowego argumentu ni bonmotu na rzecz polityki liberalnej. Znów chyba punkt dla premiera. W ramach ripost Kaczyński jest bliski drugiego, gdy dochodzi do układu - ale o dziwo podkłada się za chwilę mówiąc bardzo niepewnym głosem: Kaczmarek. Chyba punkt dla exprezydenta.
♦ 21.04. Finalne podsumowanie Kwaśniewskiego poprawne, ale nic więcej.
♦ 21.05. Kaczyński jest dosadniejszy, ale też się zacina. Pół punktu.
♦ 21.06. A rację miał Wałęsa: jeden grał w piłkę, drugi w hokeja.
♦ 21.07. Wychodzą. Czuję się zwycięzcą, krzyczy Kwaśniewski. Kaczyńskiego nie słyszę. Końcowy poślizg - pięć minut, niewiele. Obaj byli dość zdyscyplinowani. Wiele więcej dobrych rzeczy powiedzieć się chyba nie da.
♦ 21.10. Bufet pustoszeje. Bateria w moim laptopie blisko dna. Papa.
53
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (170)