Krzysztof Leski Krzysztof Leski
38
BLOG

Grunt to szybka reakcja

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Kultura Obserwuj notkę 25

Nawet minuty nie wisiał. Post, w którym palnąłem głupstwo. Duże głupstwo. Takie, jakie sam piętnujęu innych. Gdyby nie zawisł w ogóle, nie byłoby sprawy. Ale zawisł, został zauważony, więc już się nie wykręcę. Muszę się wytłumaczyć.

Rozmawiałem sobie z sejmowymi pracownikamii PO o Beacie Sawickiej. Potem zeszło na ordynację, na przypadek pani Surażskiej z 2005. Mówili, że wszystkie jej głosy się zmarnowały. Do rozmowy włączył się ktoś z PiSu i przypomniał sobie inny przypadek, podobny. Pasowało mi to do luźnych wspomnień w głowie.

Choć wiem, że Litwo, Ojczyzno moja napisał Słowacki, zawsze sprawdzam. Ordynacja wisi pod ręką, na stronie sejmowej. Akurat! Hotspot WiFi się właśnie był zbiesił. Próbuję raz, drugi, trzeci, nic. Przecież pamiętam, co tam jest! Piszę. Znowu próbuję sprawdzić. Hotspot działa, ale serwer orka.sejm.gov.pl akurat leży. Wrzucam.

Chwila - i pierwszy komentarz: ktoś niedawno sprawdzał w ordynacji, jest inaczej. O! Orka wstała. Wpadam w ordynację. Artykuł 160: jak wół, napisałem bzdurę. Mysz drga mi w ręku. Usuń notkę. Klik. Usunięta. Wraz z jedynym jak dotąd komentarzem, świadkiem zbrodni. Czy ktoś zdążył przez tę minutę zrobić zrzut z ekranu? ;)

Pytanie, skąd wzięło mi się to przeświadczenie. I im, doświadczonym wszak ludziom ze sfery polityki. Bo ten artykuł od ładnych paru lat nie był nowelizowany, więc przepis musi twkić długo! Nic to. Dla potomności załączam zapis zbrodni.

Post postnięty przez mnie dziś około 13.30 i usunięty minutę później
Ordynacja nawołuje do zbrodni

Dziś Okręgowa Komisja Wyborcza w Legnicy ma skreślić Beatę Sawicką z listy kandydatów do Senatu. Posłanka obecnej kadencji, zatrzymana w poniedziałek przez CBA podczas kontrolowanego wręczania łapówki, została nazajutrz wyrzucona z PO i podpisała rezygnację z kandydowania w obecnych wyborach.

Wgi sztabu PO rezygnacja wpłynęła do OKW w środę, ale dopiero dziś sędziowie mają czas, by przyjąć uchwałę. Do wyborów ponad dwa tygodnie, druk kart wyborczych nie ruszył, więc PO straci tylu wyborców, ilu uzna, że wybryk posłanki obciąża partię. Konsekwencji dodatkowych nie będzie. A gdyby rzecz wydarzyła sie później...

W wyborach 2005 Wiesława Surażska, kandydująca do Sejmu, zresztą także z list PO, zmarła nagle w przedzień wyborów. Kart poprawić sie nie dało. Część wyborców zignorowała ogłoszenia wiszące w lokalach i głosowała na Surażską. Głosy te trzeba było uznać za nieważne, a więc nie wliczane do wyniku listy partyjnej.

Rzecz nie miała znaczenia dla wyniku wyborów, ale to ewidenta luka w ordynacji. Luka, która zachęca do czynu. Starczy załatwić po jednym czołowym kandydacie danej partii w kilku największych okręgach, by obniżyć wyborczy wynik tej partii może nawet o 1/3. Nie trzeba nawet mordować - starczy zmusić do rezygnacji z kandydowania. Byle zrobić to nie wcześniej niż, powiedzmy, w nocy z piątku na przedwyborczą sobotę.

A oto art. 160.4 ordynacji: Jeżeli na karcie do głosowania znak "x" postawiono w kratce z lewej strony wyłącznie obok nazwiska kandydata z jednej tylko listy okręgowej, a nazwisko tego kandydata zostało z tej listy skreślone, to głos taki uznaje się za ważny i oddany na tę listę...

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (25)

Inne tematy w dziale Kultura