Jarosław Kaczyński ma przeprosić Platformę. Na razie nieprawomocnie, ale w II instancji ma nikłe szanse - o ile w ogóle się odwoła. Podłożył się ewidentnie twierdząc, że PO chce odebrać wsi KRUS. Premier zapewne padł ofiarą propagandy PiSu: kto powtarza codziennie, że PO nie ma programu, nie wpadnie na pomysł, by sprawdzić.
W przyjętym w maju programie PO jasno napisała, że KRUS chce reformować, a nie likwidować. Powtórzył to w zeszłym tygodniu Donald Tusk odwiedzając jakąś wieś na Lubelszczyźnie i nawet pokazała to telewizja. Premier zapewne nie obejrzał.
Dziwne, że nie sprawdził jego sztab. Program PO wisi sobie bowiem w necie od maja. Podobnie zresztą jak program PiSu, którego jednak chwilowo nie mogę znaleźć, oto bowiem sktek próby wejścia na stronę Prawa i Sprawiedliwości:
503 Service Unavailable
Virtual Server overloaded - high load (or servicing) in progress.
Może to samo przydarzyło się serwerowi PO, gdy PiS chciał sprawdzić ten KRUS? Może podobnie było z prywatyzacją szpitali, o co PiS ma nowy wytoczony przez PO proces?
Zbliża się debata, więc o KRUSie dziś pisać nie będę. A może byłoby warto - nie wiem, czy bardziej kompromituje premiera fałszywe oskarżenie PO o zamiar likwidacji KRUSu, czy Platformę - rezygnacja z tego zamiaru, który głosiła jeszcze w 2005...
PS. 19.15: wstała strona PiSu, więc gdyby ktoś nie wierzył, że PiS też ma program: Dbamy o Polskę, dbamy o Polaków - waży to prawie 10 mega, czyli sześciokrotnie więcej niż platformerskie By żyło się lepiej, choć PO osobno wiesza załączniki.



Komentarze
Pokaż komentarze (10)