Krzysztof Leski Krzysztof Leski
161
BLOG

Straszne skutki imprezowania

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Kultura Obserwuj notkę 10

Muszę się jakoś wykręcić: nie mogę pisać, bo... straciłem mowę. Tej nocy, zaraz po wyjściu z imprezy w "Societe". Nadmieniam, że nie wypiłem ani kropli, bo robiłem za kierowcę. Nie mam tyle pary, co, dajmy na to, Janusz Onyszkiewicz, którego wczoraj o zmroku widziałem na imprezie Agencji Solidarność, a w nocy białoruscy pogranicznicy wyjmowali go z pociągu do Mińska. Ja z imprezy owej pobiegłem na Woronicza, stąd do "Societe" - i to wystarczyło. Nie mówię, ledwo szept wydaję.

Pewnie dołożyło się wzruszenie, które mnie napadło w chwili wręczania klawiatury. To pierwszy post, który na niej piszę. Jest wielce komfortowa i wygląda na trwałą. Ale wciąż nie jestem gotów napisać dokładniej o tym, co poczułem, a to wymaga posta osobnego i w odpowiednim nastroju utrzymanego.

Aha, relacji z imprezy w Societe nie napiszę, czynią to inni. Po pierwsze spóźniłem się ponad dwie godziny, po drugie niedyspozycja ograniczała moją percepcję, wreszcie po trzecie - nie mogę pisać, bo straciłem głos... ;)

Jedziemy teraz rodzinnie poszukać miejskich plenerów zdjęciowych. Ale na wszelki wypadek nie będę wysiadał z samochodu.

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Kultura