Rozpętałem piekło. Śmiałem skrytykować CBA za ujawnienie nagrań Sawickiej. Niemal wszyscy moi polemiści dowodzą, że naród miał prawo poznać prawdę. Nikogo nie zastanawia, czy organem właściwym do objawiania prawdy jest tajna służba.
Polska skłonność do teorii spiskowych, do szukania ukrytych celów, do wytłumaczenia jednym zdaniem całych dziejów świata - zbiera owoce. Problem jest podobny do tego z przełomu 2004/2005, gdy komisja śledcza ds. Orlenu badała zadany jej wątek nr 1 - zatrzymanie prezesa Modrzejewskiego. Uznała je za bezprawne, co potwierdził sąd.
I co? I nic. W dużej mierze za sprawą samej komisji. Zajęła się ona (słusznie, choć mało skutecznie) badaniem celów SLD - po co wylano Modrzejewskiego i kto miał na tym zarobić. Zapomniała, że sam fakt użycia służb specjalnych (UOPu) w celu wpłynięcia na decyzję personalną rady nadzorczej wielkiej spółki giełdowej to skandaliczne psucie państwa. Mówił o sporo Jan Rokita, ale został zakrzyczany.
Dziś CBA ewidentnie włączyło się do kampanii, by wpłynąć na wynik wyborów. Nie ma innego wyjaśnienia niezwykłej konferencji Maria K. Chciał poinformować naród? To wszak to samo. Dla śledztwa ta konferencja na pewno nie była niezbędna. To zatem także skandaliczne psucie państwa. Ani kropli mniej.
Taśmy są wstrząsające - słychać, jak dwoje posłów (zapewne) PO językiem mafijnym mówi o prywatyzacji szpitali. To powinno być ujawnione. Ale na pewno nie przez CBA w tym trybie, i chyba nie dzisiaj. Kto macha ręką na prawo, rzekomo w imię prawdy, ten macha ręką na prawdę, bo dla niej już miejsca nie będzie.
Trwa przekonywanie Polaków, że cel uświęca środki. Dlatego reaguję tak ostro. To, co zrobiło CBA, i to, co przed laty zrobił z Modrzejewskim UOP, uważam za dużo dla demokracji groźniejsze niż nie mające przyszłości knowania platformersów o szpitalach.
PS. Kontynuuję mini akcję protestacyjną. Mój poprzedni post, napisany o 16.05, kilka minut później trafił na czoło SG. Ale po 85 mninutach spadł dużo niżej, choć zdążył zebrać ponad 200 komentarzy. Zaś po trzech godzinach z małym hakiem, mając ponad 360 komentarzy, zniknął w ogóle z SG. Otóż - świadom, że admini nie są w stanie dogodzić każdemu - uważam, że zaszkodziło to ważnej dyskusji.
PS2. 20.40 - stary post wrócił na górę SG, więc powyższy przekleiłem tamże, dla ciągłości ;)



Komentarze
Pokaż komentarze (80)