Nie, nie idę spać - podsumuję tylko dzień. Wsadziłem post w mrowisko CBA i zostałem zaatakowany przez masę zwolenników PiSu. Tylko jakże nieliczni inaczej myślący mieli odwagę, by się tam pokazać. Czyli wpisać.
Nie szkodzi, cała przyjemnośc po mojej stronie. Bronię swojego i obstaję przy swoim. Bez względu na to, jakimi epitetami mnie obdarzycie. Bez względu na to, kogo rzecz dotyczy. Ostatnio często piszę o PiS, bo mam wrażenie, że partia ta nieco częściej niż inne sięga w kampanii po brudne metody. Ma władzę, więc ma możliwości.
Nie zmieniam zdania także np. w sprawie prezydentury HGW: jej trwanie na urzędzie prezydenta Warszawy jest nielegalne, a wojewoda robił słusznie próbując ją odwołać. Wtedy, jak przy wielu innych okazjach, obrywało mi się od kaczystów. Gdy śmiałem napisać, że lubię i cenię Wacława Martyniuka - słyszałem, żem komuch.
Niczego się nie wypieram.




Komentarze
Pokaż komentarze (29)