Parę dni temu założyłem bloga w serwisie tekstowisko. Nie znaczy to, że opuszczam salon24. Zamierzam prowadzić oba blogi równolegle. Dokładniej, ten drugi, czyli na tekstowisku, będzie kopią tego pierwotnego, w salonie. Będą się tam pojawiać, z minutowym opóźnieniem, te same posty, które wklejam w s24. Porównam dyskusje pod postami tu i tam, by może za czas jakiś wyciągnąć wnioski.
Nie nastąpi to rychło. Nie mówię też, że skłaniam się ku zmianie miejsca blogowania. Sądzę, że jeśli kiedyś wyprowadzę się z salonu, to po to, by prowadzić bloga w swej5 własnej domenie. Jeśli kiedykolwiek, bo należę do ludzi wdzięcznych i wiernych. Wszak to Jankes sprawił, że zacząłem blogować, choć decyzja taka od pewnego czasu powoli we mnie dojrzewała. Trzeba by trzęsienia ziemi, bym Jankesowe forum porzucił.
Płatna formuła tekstowiska ma zalety i wady. To, co ostatnio odstrasza mnie nieco od salonu – wspaniały rozkwit trollerstwa – to wszak zarazem salonu zaleta. Może więc równoległość blogów okaże się kompromisową formułą na dłużej.
Wszystko to nie znaczy, że wracam od zaraz do aktywnego pisania. Jeszcze nie jestem w formie. Spieszę też wyjaśnić, że sytuacja w salonie nie jest ani jedyną, ani nawet główną przyczyną mego milczenia. Ale o tym kiedy indziej.




Komentarze
Pokaż komentarze (13)