1989. Plac Tiananmen. Wówczas przebąkiwano, że chińska kompartia wybrała ten dzień licząc, iż oczy świata zwrócone będę na wybory w Polsce.
1989. Pierwsze półwolne wybory w sowietbloku. Potem słyszałem, że świat o nich zapomniał, bo owego dnia czci pamięć ofiar Tiananmen.
1992. W Sejmie awantura o teczki. Nazajutrz nad ranem doprowadzi do upadku rządu Jana Olszewskiego i powołania Waldemara Pawlaka na premiera.
1996. Urodził się mój Szkrab, co odtąd jest dla mnie bezkonkurencyjnie najważniejszym wydarzeniem związanym z ową symboliczną datą.
W przeciwieństwie do Myszy, świeżo upieczonej 14-latki, Szkrab jako 12-latek jest wciąż dzieckiem, choć od niedawna już nie boi się dentysty. Nie interesuje się fotografią, woli gry. Bywa dziecinnie nieznośny i dziecinnie słodki. Pozwala mi wciąż myśleć, że mam dzieci, a nie potomstwo.
Dzięki Ci, Szkrabie. Za wszystko.




Komentarze
Pokaż komentarze (12)