Dobrze się bawiłem, kilka piw wypiłem. Nie zaśpiewałem, bo nie zaśpiewał nikt z nas, choć karaoke w Norze było ok. Knajpa w zasadzie miła, królewskie po 6 zł/0.5 l to cena na moją kieszeń - ale szkoda, że karaoke zwinęło się o północy, koło pierwszej zaś knajpę całkiem zamknęli. Skład nie był zrównoważony, tzw. centrolewica miała zdecydowaną przewagę liczebną, chociaż z tymi etykietkami różnie bywa... W listopadzie znów wypijemy i może tym razem zawyjemy.
33
BLOG
Centrolew wyć nie chciał
Dobrze się bawiłem, kilka piw wypiłem. Nie zaśpiewałem, bo nie zaśpiewał nikt z nas, choć karaoke w Norze było ok. Knajpa w zasadzie miła, królewskie po 6 zł/0.5 l to cena na moją kieszeń - ale szkoda, że karaoke zwinęło się o północy, koło pierwszej zaś knajpę całkiem zamknęli. Skład nie był zrównoważony, tzw. centrolewica miała zdecydowaną przewagę liczebną, chociaż z tymi etykietkami różnie bywa... W listopadzie znów wypijemy i może tym razem zawyjemy.




Komentarze
Pokaż komentarze (18)