Dziś ważą po 2 kilo z hakiem. Jeszcze to młodzieńcze, ale już pokaźne. Zatem z przyjemnością wróciłem do zdjęć z września, by - jak to kilku osobom obiecałem - powycinać obrazki o wymiarach nadających się na tapety, od małego notebooka po 24-calowe widescreeny.
PS. A tak to się zaczęło.




Komentarze
Pokaż komentarze (19)