Ktoś w GW wykonał kawał dobrej, choć żmudnej roboty. Policzył coś, co - jak sądzę - trzeba policzyć ręcznie i na piechotę, bo wątpię, by FIS udostępniała takie statystyki. Aby przegonić Matti Nykänena, Małysz musiałby zdobyć jeszcze jeden Puchar Świata i wygrać dziewięć konkursów w PŚ. Wg GW dokonałby wtedy nie lada sztuki. W kolejnym sezonie będzie bowiem 30-latkiem, a w całej historii PŚ zawodnicy w takim lub wyższym wieku wygrali w sumie osiem konkursów.
Prowokacyjno-ironiczny tytuł i pierwszy akapit nie są całkiem nieuzasadnione. Gdy ten tekst ujrzałem jakieś dwie godziny temu na głównej stronie portalu Gazeta.pl, nosił pesymistyczny tytuł, już nie pomnę, jaki dokładnie, ale w rodzaju Małysz nie dogoni Nykänena. Teraz, zniknąwszy z jedynki, na podstronie sportowej ma już tytuł bardziej optymistyczny. Treść jednak ta sama - Małysz stoi przed wielkim wyzwaniem. Tak jak Popisowiec, który - ufam - spróbuje teraz sprostować Wyborczą :)
PS. O, znów się pojawiło na głównej stronie portalu gazeta.pl - pod skandalicznie antypolskim tytułem: Małysz za stary by pokonać Nykänena. Bez przecinka i bez znaku zapytania! ;)
PS2. Popisowiec już się popisał! Dzięki :)



Komentarze
Pokaż komentarze (18)