49:24 przy 4 wstrzymujących - taką większością dziś o 21.55 Senat wprowadził do noweli ustawy oświatowej obowiązek noszenia mundurków w szkołach. Sejm może jeszcze odrzucić tę poprawkę Senatu. Głosować może 13 lub 27 kwietnia.
Historia mundurków jest osobliwa i nie do końca dla mnie jasna. Rzucając pomysł jesienią Roman Giertych powiedział, że o wprowadzaniu mundurków decydowaliby dyrektorzy szkół. Jeśli pomnę, w takiej wersji projekt MEN i rządu trafił do Sejmu. Komisja sejmowa zaproponowała jednak przymus mundurkowy, Giertych przyjął to za punkt swego programu, po czym Sejm poprawkę komisji... odrzucił.
Senat chce, by mundurki były obowiązkowe w podstawówkach i gimnazjach. Dla szkół ponadgimnazjalnych przyjął najbardziej radykalną spośród propozycji - o tym, czy umundurować uczniów, decydować ma dyrektor. W wersji łagodniejszej miał robić to wspólnie, czyli w porozumieniu, z radą rodziców.
Wg moich informacji to efekt uzgodnień przyjętych samodzielnie przez senatorów PiSu. Nie jest więc przesądzone, jak zagłosują posłowie PiSu, o innych partiach nie mówiąc. Jeśli poprawka przejdzie, mundurki mają się pojawić za 5 miesięcy.
Senat złagodził natomiast MENowski pomysł tanich podręczników. Zamiast jednego Rady Pedagogiczne mają określać zestaw od 1 do 3 podręczników do każdego przedmiotu. 10 minut temu Senat uznał, że pomysł ma wchodzić w życie etapami: w tym roku, od 1 września, w 1. i 4. klasach podstawówek oraz 1. klasach innych szkół. W kolejnych dwóch latach objąłby pozostałe roczniki rozpoczynające trzyletnie cykle obowiązywania zestawu podręczników.
Rodzice, piszcie - co o tym myślicie i ile gotowi jesteście wydać na mundurki... PS. Podsłuchane przed głosowaniami w senackim bufecie: - Jestem za mundurkami, jeśli dla dziewczyn będą stringi. - Dobra, ale stringi i nic więcej.



Komentarze
Pokaż komentarze (30)