Krzysztof Leski Krzysztof Leski
222
BLOG

Lustracja: uwolnij wyobraźnię

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 145

Figurant na osobności lubi dłubać sobie w dupie. Później zanurza palec w wodzie kwiatowej, podtyka pod nos i zaciąga się, jakby to była tabaka. Czy można sobie wyobrazić taki fragment czyjejś teczki? Oczywiście, że można.

Przewidując klęskę ustawy lustracyjnej przed Trybunałem Konstytucyjnym Igor Janke proponuje jak najszybsze uchwalenie nowej, która nie przewidywałaby żadnych oświadczeń ani kar, lecz jedynie totalne ujawnienie akt. Czarną wizję, co by się wówczas mogło stać z intymnością, roztacza w odpowiedzi El Comendante.

Wielokrotnie pisałem, że dziś niemal każdą lustrację gotów jestem uznać za mniejsze zło niż brak lustracji. Pomysł ujawnienia wszystkiego wydaje mi się jednym z najmniej złych. Ma on jednak wadę, o której jakoś nikt dotąd w Polsce chyba nie napisał.

Przyjmę teraz ryzykowne założenie: kto walczył z komuną, liczył się z konsekwencjami. Także taką, że PRL-owskie media obsmarują go na podstawie esbeckich papierów. Powiedzmy, że przeżyje i to, iż taką krzywdę uczyni mu wolna Polska. Dlaczego jednak wolna Polska ma robić to ludziom naprawdę Bogu ducha winnym? Mam na myśli np. krewnych i znajomych figuranta.

Wyznam wam teraz, że choć swoją teczkę mam w domu od ponad trzech lat, dopiero przedwczoraj pokazałem ją mojej Mateczce. Rozpracowując moją skromną osobę SB zbadała też bowiem pobieżnie Mateczkę - zasięgnęła opinii w miejscu pracy. W mojej teczce jest efekt - półtorej kartki maszynopisu, a tam m.in.:

...swe sukcesy zawdzięcza w dużym stopniu wykorzystywaniu osiągnięć podwładnych; ... niezrównoważona, konfliktowa..., złośliwa i uszczypliwa, robi przy tym wrażenie osoby pokrzywdzonej; ... wg krążących w Instytucie opinii E. Pleszczyńska jest panną. Kazimierz LESKI nie był nigdy jej mężem. Jest natomiast ojcem jej dziecka...

Miałem w teczce przykład i nie mogłem go wykorzystać. W końcu podjąłem ostrożną rozmowę z Mateczką. Roześmiała się i przeczytała teczkę zaśmiewając się do łez. Prawda, miałam mnóstwo szczęścia do współpracowników, skomentowała. Kto jednak wie, jak zareagowałaby, gdyby rzecz bez ostrzeżenia zawisła nagle w Internecie.

Uwolnij wyobraźnię. Pomyśl, co mogłoby w twojej teczce znaleźć się nie o tobie, lecz o twoich ówczesnych bliskich, jak mogłoby to wpłynąć np. na twoje małżeństwo, stosunki z dziećmi, jak dziś tłumaczyć, żeś nie wielbłąd...

Obyczajowa cenzura teczek jest jednak praktycznie niewykonalna - to zadanie na dziesiątki lat. Na dodatek wielu malkontentów twierdziłoby, że pod pretekstem obyczajówki IPN cenzuruje treści polityczne. Część oczyszczającego efektu lustracji diabli by wzięli. Dalszych wniosków nie będzie.

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (145)

Inne tematy w dziale Polityka