Dyskusja była gorąca, wynik głosowania wisiał na włosku. Temat: senacka poprawka do noweli ustawy oświatowej, wprowadzająca przymusowe mundurki w szkołach. Miejsce sporu: sejmowa komisja ds. Solidarnego Państwa, w której zasiadają wyłącznie posłowie koalicji. Wynik głosowania - 8:6 za przymusem.
Cały Sejm głosować ma w piątek. Co wróży przebieg komisji? Najwyraźniej PiS nie jest gotów ginąć za mundurki ani za autorytet Romana Giertycha. Ponieważ w opozycji zwolennicy mundurkowego przymusu są bardzo nieliczni, wydaje się pewne, że Sejm zbierze niezbędną (bezwzględną) większość i odrzuci ideę Senatu.
Pilotująca w PiSie nowelę oświatową poseł Maria Nowak twierdzi wprawdzie, że klub powinien uznać nadrzędność idei demokracji: choć wielu, w tym ona sama, nie chce przymusu, należy głosować tak jak komisyjna większość koalicyjna. Ale rozstrzygnie o tym nie pani poseł, lecz cały klub. Możliwe, że formalnie obowiązywać będzie nakaz popierania poprawki Senatu, ale prezydium klubu da jasno do zrozumienia, że dla wyłamujących się nie będzie żadnych sankcji. W praktyce oznaczałoby to zielone światło dla odrzucenia obowiązku mundurkowego.
Sondaże wskazują wpawdzie, że za mundurkami jest większość Polaków. Ale wątpię, by ta decyzja Sejmu miała istotny wpływ na decyzje wyborcze, zwłaszcza jesienią 2009. PiS zaś, tak jak inni, wie, że przeciw jest grupa najmłodsza - w tym dzisiejsi licealiści, którzy za 2.5 roku będą już mieli czynne prawo wyborcze. Ponadto mundurkom grozi skarga, być może skuteczna, do Trybunału Konstytucyjnego.
Sądzę, że ani PiS, ani Samoobrona nie zechcą umierać za mundurki. Ku rozpaczy polskich producentów odzieży i radości mojej córki. Osobiście raczej solidaryzuję się z córą, także w trosce o swoją kieszeń, choć nie zaprzeczam, że niektóre argumenty zwolenników uniformizacji małolatów do mnie przemawiają. Niektóre.
PS. Po publikacji tego postu pojawiła się wieść, że Konwent przemeblował porządek obrad. Dla mundurków i całej noweli oświatowej przyjął tryb ekspresowy: dziś zaraz po otwarciu posiedzenia, o 17.15, debata nad poprawkami Senatu, a o 18.00 - głosowania. W tej chwili (16.10) krążą jednak plotki, że może to za szybko. Wszystko jedno, dziś albow piątek, stuk, puk, laską w podłogę.



Komentarze
Pokaż komentarze (53)