Krzysztof Leski Krzysztof Leski
486
BLOG

Moja kochana K. to szmata

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Kultura Obserwuj notkę 23

Jesteśmy razem ponad pięć lat, układało się nam świetnie. Dopiero zupełny przypadek przed godziną sprawił, że wszystko się wydało. W jakże brutalny sposób związany z tym samym środowiskiem naturalnym, w którym się poznaliśmy - Internetem.

Narzekamy tu ostatnio chętnie i licznie na upadek obyczajów. W Salonie, w całym necie i w życiu w ogóle. Na onecie wpisują miasta, które nienawidzą bramkarza trampkarzy, na wupe znowu biją czarnych.... Były oazy. Takie jak choćby Kurnik, który polecam gdzieś z prawej u dołu strony. Były, ale i one wysychają.

Kliknij, by przeczytaćK. grała kolejną partyjkę swych ulubionych kości. Rywalka małomówna - to norma. Ale, o dziwo, nie odeszła bez pożegnania.

Powitania wyjaśniać nie muszę. Słowo na "k"skrobnęła, gdy dostała generała z ręki, ale z rozpędu rzuciła kośćmi ponownie.

Po (przegranej) grze zaś, na "dzięki" mojej K., miast zamknąć okienko, rzuciła: szmata. Aha, nicki grających zmieniłem, by nie łamać ustawy o ochronie danych osobowych ;)

PS. Niniejszy post poczyniłem w spontanicznej reakcji na SMSa od Jankesa z Lesieńca: Freeman uważa, że jesteś 100 razy większym pantoflarzem niż ja. Wbrew nie wiem jakiej ustawie ujawniam treść, żeby się Bogna tym zajęła.

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (23)

Inne tematy w dziale Kultura