Krzysztof Leski Krzysztof Leski
19
BLOG

Jak zawirusowałem TVP

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Kultura Obserwuj notkę 12

Słowo wstępne sobie w domu skrobnąłem, by je w 30 Minutach szybko i sprawnie wygłosić i czasu nie marnować. Zgrałem na pendrive'a i jazda na Woronicza. Kątem oka ujrzałem, że na pendrivie tkwią sobie autorun.inf, explorer.exe (aa, zamiennik!) i foool.exe. Albo podobnie, bo liczyć mi się tych ooo nie chciało.

Brak już czasu, by coś z tym zrobić. Dla mnie zresztą problem żaden, bo autoplay dla wszelkich zewnętrznych napędzików i podobnych gadżetów wbrew ostrzeżeniom mej Windozy wyłączyłem, więc takie wiruski mogą mi skoczyć.

Po drodze szybkie, milczące śledztwo: pendrive'a używam tylko do transferu tekstów z domu do TVP, ale zwykle mam go przy sobie. Ostatnio był w użyciu, gdy w Sejmie pożyczyłem go kumplowi. Dzwonię, kumpel wszakże w trakcie rejsu żagielkiem na Morzu Północnym, więc nic nie wie. Ostrzegłem go i tyle.

W TVP zgłaszam się do miłego pana, który obsługuje m.in. transfer plików na prompter. Krótko opisuję sytuację. Wiem, że on świetnie rozumie, co do niego mówię - ale jakoś się dziwnie uśmiecha. Gdy skończyłem, rzecze: - Ale ja nie mam na tym kompie uprawnień admina, nie wyłączę autoplaya. Wsadzamy i już.

No to wsadziliśmy. Jeśli któryś z programów TVP zniknie wam z ekranu, wiedzcie, że to nie przypadek. Chciał tak ten, kto tylko dla siebie zastrzegł adminowe konta na każdym kompie w kompleksie Studia 4 i 5. Autoplay zostawił, by wirusikom dogodzić.

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Kultura