Bycie rodzicem nie jest łatwe w tym kraju, jest cała masa obowiązków obostrzonych karami za uchybienia, - od zapewnienia opieki, przez zapeniwnie szczepień aż po jazdę bez kasku.
Jednym z takich obowiązków jest zapewnienie edukacji - i rodzice muszą dostarczyć dziecko do szkoły.
Muszą.
A jak szkoła nie ma infrastruktury i paringu? Problem rodziców. A po rodzicach można jechać, i się jeździ - co ma przełożenie na demografię.
Teraz po rodzicach jeździ Ukrainiec Konfitura. Przeszkadza czy wręcz uniemożliwia dostarczenie małych dzieci do szkoły. Prywatnej czy nie - nie ma znacznenia.
Mam propozycję droga (opłacana z naszych podatków) policjo. Może wreszcie pociągniecie tego typa do odpowidzialności karnej z z art. 107 Kodeksu wykroczeń (złośliwe niepokojenie) pomoże?
Kto jest ważniejszy w Polsce, Polacy - rodzice wychowujący nowe pokolenie czy zarabiający na złośliwym nękaniu obcokrajowiec?
Kogo chronić?
Może kogoś deportoać?


Komentarze
Pokaż komentarze (14)