Dzieci i młodzież to ponoć przyszłość narodu, i ponoć mamy katastrofę demgraficzną, spowodowaną tym że młodzież nie zawiera związków.
Jakichkolwiek związków.
Mamy kryzys samotności, skutecznie wzmacniany przez państwo dwóch złoli - Tuska i Kaczyńskiego.
Dzieci (14+) są pozbawiane miejsc do zabawy w przestrzeni prywatnej - przez całą masę ustaw stworzonych 'w celu ochrony dzieci'.
Ustawodawcy słusznie uznali, że jak stworzą środowisko w którym nic się dziecku nie stanie, to faktycznie nic się nie stanie.
W sensie będzie skazane na wegetację, życie bez radości i towarzystwa, bez wygłupów, bez muzyki, bez socjalizacji, bez związków.
Ale i z przestrzeni publicznej dzieci są rugowane. Nie mają prawa bawić się, imprezować, spotykać. Mają nie przeszkadzać i siedzieć cicho. Najlepiej jakby ich nie było. Tak właśnie przedstawia to TVP:
Dzieci walczą z Państwem jego metodami, znalazły obejście prawa, organizowanie imprez przez 'zgromadzenia publiczne'.
I dobrze.
Przy okazji, w artykule jest absolutnie celowa manipulacja, dziennikarska hiena musiała dodać "Imprezy podobają się szczególnie zagranicznym turystom". Imprezy są organizowane przez polską młodzież, a uczestniczą w niej przede wszystkim mieszkańcy Krakowa - Polacy i Ukraińcy - w każdym razie lokalsi z Krakowa.
Wiem bo zapytałem znajomego 24latka, urodzonego w Krakowie, tam też mieszkającego.
Czarno widzę przyszłość - nawet kandydat Konfederacji, partii niby anty PoPiS, mówi jednym głosem z Kaczyńskim i Tuskiem.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)