Shutterstock
Shutterstock
Krzysztof Przybyl Krzysztof Przybyl
102
BLOG

Na prawo patrz

Krzysztof Przybyl Krzysztof Przybyl Gospodarka Obserwuj notkę 1
Rok się kończy, czas więc na podsumowania optymistyczne. Nie każda zmiana w prawie – wbrew deklaracjom polityków – ułatwia życie przedsiębiorcom. Spójrzmy głównie na te wybrane regulacje, które dla biznesu ogółem i dla poszczególnych branż oznaczały w mijającym roku dobre wiadomości.

Kasowy PIT dla najmniejszych

Zacznijmy od ważnej zmiany dla mikro- i małych przedsiębiorców (ograniczona jest bowiem limitem przychodów). Przez całe lata przedsiębiorcy, oczywiście nie z własnej woli, stanowili część swoistego systemu kredytującego fiskusa. Przedsiębiorca płacił podatek od faktury, której nikt jeszcze nie opłacił. W tym roku ten absurd wreszcie ograniczono. Kasowy PIT sprawia, że podatek dochodowy realnie podąża za pieniędzmi, a nie za papierem. Co to zmienia w portfelu firmy? Przede wszystkim umożliwia to poprawę  płynności i zmniejsza presję na kredytowanie działalności.  

Nareszcie certyfikacja!

Z kolei branża infrastrukturalna ma powody do zadowolenia z uchwalonej latem ustawy o certyfikacji. Pozwala ona skuteczniej wykluczać z procedury zamówień podmioty spoza UE, które nie potrafią odpowiednio udokumentować swojej wiarygodności i swojego doświadczenia. Uchwalona ustawa wprowadza dwa nowe rodzaje certyfikacji. Pierwszy potwierdza brak podstaw do wykluczenia, a drugi – zdolność do wykonania zamówienia. Powstanie także baza danych o certyfikowanych wykonawcach. Sam proces certyfikacji będzie dobrowolny, zaś prowadzić go mają akredytowane podmioty. Co istotne, o certyfikat wykonawcy zamówień publicznych będą się mogły ubiegać firmy jedynie z tych pozaunijnych państw, które zapewniają taki samo dostęp do zamówień wykonawcom z Unii Europejskiej.

Ulga dla eksporterów

Dla eksporterów 2025 r. przynosi wreszcie jedną zmianę, która naprawdę działa na korzyść biznesu, a nie tylko administracji: pełną operacjonalizację nowych, ujednoliconych systemów obsługi eksportu i tranzytu (AES/ECS2 PLUS oraz NCTS2 PLUS). To pozornie techniczna korekta, ale jej znaczenie jest fundamentalne. W eksporcie kluczowe nie są deklaracje intencji, tylko twarde potwierdzenie wywozu — bo na nim opiera się 0% VAT, rozliczenia z bankami, ubezpieczycielami i kontrahentami. Nowe systemy porządkują ten obszar: komunikaty są bogatsze, jednoznaczne i zsynchronizowane w skali UE. Mniej jest miejsca na interpretację, a więcej na automat. Dla firm, które działają procesowo, oznacza to mniej sporów z fiskusem, krótsze ścieżki dowodowe i większą przewidywalność przepływów finansowych. Owszem, wymagania danych są ostrzejsze, a błędy trudniej ukryć. Ale to cena za normalność: eksport przestaje być polem uznaniowości, a zaczyna być przewidywalnym procesem.

Realna obniżka kosztów zatrudnienia

Najważniejszą korzystną zmianą dla polskich pracodawców w 2025 r. jest wejście w życie nowej ustawy o rynku pracy i służbach zatrudnienia, która po raz pierwszy od lat realnie obniża koszt zatrudnienia, a nie tylko porządkuje przepisy. Od połowy roku państwo wróciło do prostego, zrozumiałego mechanizmu: jeśli bierzesz na siebie ryzyko zatrudnienia osób trudniej obecnych na rynku pracy, dostajesz za to pieniądze. Ustawa wzmacnia instrumenty dopłat do wynagrodzeń za zatrudnianie osób po 50. roku życia oraz rodziców i opiekunów wracających po dłuższej przerwie zawodowej. W praktyce oznacza to możliwość uzyskania przez pracodawcę nawet połowy minimalnego wynagrodzenia miesięcznie przez rok, przy zachowaniu ciągłości zatrudnienia.

Dla firm to zmiana jakościowa, bo uderza dokładnie w te miejsca, gdzie dziś najbardziej brakuje rąk do pracy. Starzejący się rynek pracy i chroniczny niedobór pracowników sprawiają, że każda zachęta finansowa przestaje być „programem socjalnym”, a staje się narzędziem polityki kadrowej. W przeciwieństwie do wielu regulacji z ostatnich lat, które zwiększały koszty i ryzyka po stronie pracodawcy, ta ustawa działa wprost: obniża koszt etatu i zmniejsza barierę wejścia w zatrudnienie dla konkretnych grup. To nie jest rewolucja, ale w 2025 r. to jedna z nielicznych zmian, w której państwo nie udaje partnera rynku pracy, tylko faktycznie nim jest.

Wierzę – nie tylko mam nadzieję – że w nadchodzącym 2026 roku zmian na lepsze przybędzie, a projekty będą na poważnie konsultowane z przedsiębiorcami. Taka wspólna – rządzących, parlamentarzystów i przedsiębiorców – praca nad ważnymi regulacjami zwiększa szansę na przyjęcie optymalnych rozwiązań. Nasza gospodarka pilnie ich potrzebuje! 

Krzysztof Przybył jest prezesem Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego, znanej od ponad trzydziestu lat jako organizator konkursu „Teraz Polska”. W ramach tej inicjatywy wyróżniono setki polskich firm, oferujących najlepsze produkty i usługi, które dzięki swoim walorom jakościowym, technologicznym i użytkowym wyróżniają się na rynku oraz mogą być wzorem dla innych. Cel Fundacji to promocja dobrych, polskich marek, a jednocześnie przyczynianie się do wzmacniania marki Polska w Europie i na świecie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Gospodarka