AI
AI
Krzysztof Przybyl Krzysztof Przybyl
43
BLOG

Znad Wisły do kraju korridy i piłki nożnej. Polskie firmy inwestują w Hiszpanii

Krzysztof Przybyl Krzysztof Przybyl Gospodarka Obserwuj notkę 3
Przez lata Hiszpania była dla polskich firm przede wszystkim rynkiem eksportowym – atrakcyjnym, ale trudnym i zdominowanym przez lokalnych oraz globalnych graczy. Dziś ten obraz wyraźnie się zmienia. Ten piękny kraj przestaje być dla naszych rynkowych liderów tylko rynkiem zbytu, bowiem polskie firmy zaczynają w Hiszpanii produkować, inwestować i przejmować aktywa. Przykłady Adamedu, Fakro i Selena Group pokazują, że mamy do czynienia nie z pojedynczymi przypadkami, lecz z trwałym trendem ekspansji. I nie jest przypadkiem, że cała trójka to laureaci Godła „Teraz Polska”.

Polska ofensywa  w sektorze farmacji 

Mocnym sygnałem jest zakomunikowane w styczniu wejście Adamed Pharma w przemysłową inwestycję typu „hard asset”. Polski producent leków przejmuje zakład produkcyjny Sanofi w Katalonii (Riells i Viabrea) – obiekt zatrudniający ponad 200 pracowników, zdolny do wytwarzania ok. 75 mln opakowań leków rocznie. To druga fabryka w międzynarodowej sieci produkcyjnej Adamedu, a zarazem element strategii, w której spółka chce do 2029 r. podwoić skalę produkcji do ok. 7 mld tabletek rocznie. Hiszpania przestaje być rynkiem zbytu – staje się częścią europejskiego zaplecza bezpieczeństwa lekowego.

Budownictwo: Fakro i Selena grają lokalnie

Polska ekspansja w Hiszpanii nie ogranicza się do technologii i farmacji. Fakro, drugi największy producent okien dachowych na świecie, od lat rozwija tam struktury handlowe. Grupa sprzedaje swoje produkty w ponad 60 krajach, zatrudnia ok. 4 tys. osób, a jej roczne przychody liczone są w miliardach złotych. Hiszpania, z silnym rynkiem renowacji budynków i presją na energooszczędność, stała się dla Fakro jednym z kluczowych rynków południowej Europy.

Jeszcze dalej poszła Selena Group, która w Hiszpanii nie tylko sprzedaje, ale również produkuje. Działająca poprzez Quilosa Selena spółka posiada tam zakłady i rozbudowaną sieć dystrybucji chemii budowlanej. Cała grupa Selena operuje w ponad 100 krajach, ma 30 spółek zależnych i osiąga ponad 1,8 mld zł rocznych przychodów. Hiszpania jest jednym z jej kluczowych hubów operacyjnych w Europie Zachodniej.

Sukces ma wspólne godło – Godło „Teraz Polska”

Wspólny mianownik tych inwestycji jest czytelny. Hiszpania oferuje: bowiem nie tylko duży rynek wewnętrzny (ok. 48 mln konsumentów), ale także dostęp do portów i rynków Ameryki Łacińskiej. I, co tu kryć, koszty pracy są konkurencyjne względem Francji, Niemiec czy Skandynawii.

Choć skala polskich bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Hiszpanii nadal jest mniejsza niż w Niemczech czy Czechach, dynamika jest jednoznaczna. Polski kapitał dojrzewa: przechodzi od eksportu do lokalnej obecności, od sprzedaży do produkcji, od podwykonawstwa do przejęć aktywów.

Te trzy znane polskie marki nie są oczywiście jedynymi, które zwróciły uwagę na szanse, jakie daje hiszpański rynek. Są przykładem sukcesu i operatywności polskich marek, ale także potwierdzają inną prawidłowość: Godło „Teraz Polska”, którego są laureatami (niektóre z nich wielokrotnymi) potwierdza jakość usług i produktów, docenianą także poza granicami naszego kraju. Każdy taki sukces napawa nas, ludzi i przyjaciół Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego, radością i dumą.

Krzysztof Przybył jest prezesem Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego, znanej od ponad trzydziestu lat jako organizator konkursu „Teraz Polska”. W ramach tej inicjatywy wyróżniono setki polskich firm, oferujących najlepsze produkty i usługi, które dzięki swoim walorom jakościowym, technologicznym i użytkowym wyróżniają się na rynku oraz mogą być wzorem dla innych. Cel Fundacji to promocja dobrych, polskich marek, a jednocześnie przyczynianie się do wzmacniania marki Polska w Europie i na świecie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Gospodarka