0 obserwujących
302 notki
479k odsłon
  2618   0

Perfekcyjny premier Donald Tusk - jak on to robi?

Działalność premiera Donalda Tuska nieźle obrazuje stary dowcip.

Facet kupił wiatrówkę i strzelał do płotu. Jego sąsiad ciekawy, jak mu idzie, wszedł na jego posesję i ujrzał na płocie kilkadziesiąt narysowanych ręcznie okręgów, w centrach których tkwił śrut. Zaskoczony 100% powtarzalnością perfekcyjnych "dziesiątek" pogratulował właścicielowi wiatrówki i zapytał zwyczajowo:

- Jak pan tego dokonał?

- Normalnie. Najpierw strzelałem, a potem dorysowałem kółka.

 

Ten dowcip przypomniał mi się, gdy wczoraj przeczytałem, że premier Tusk wybiera się na Litwę. Od razu byłem pewny, że premier pojechał tam po gotowy sukces, który bez niego również zostałby osiągnięty, a w najbliższym czasie dowiemy się o tym, że bez niego byłoby to niemożliwe. Długo nie czekałem.

Taką metodę ma ten rząd z premierem na czele, a pomagają mu w tym "wiodące" media należące przede wszystkim do Agory i ITI oraz inne, "zaprzyjaźnione" (np. Polityka). Moim zdaniem otoczenie Tuska postąpiłoby tak samo, gdyby nie było kampanii wyborczej, ale podczas kampanii ten litewski "sukces" Tuska został wcześniej przygotowany na 200%. Żeby przypadkiem nie udało mu się niczego w ostatniej chwili spartolić, jak było ze słynnym pytaniem:  Jak żyć, panie premierze?  w gminie Przysucha.  Tam nie dopilnowano sprawy i premierowi nie udało się dorysować kółek na płocie, albowiem rolnik Stanisław Kowalczyk gruchnął ze swojej wiatrówki tak mocno, że rozwalił Tuskowi cały płot.

Podobnie było w Paryżu, do którego szef naszej poważnej prezydencji pojechał na poważną konferencję poświęconą Libii. Poniżej jest znalezione w Sieci zwyczajowe, zbiorowe zdjęcie przywódców państw, które brały w niej udział. Gdyby oceniać znaczenie polskiej prezydencji słowami wypowiadanymi przez premiera Tuska i jego otoczenie, lecz także przez wiodące media, Tuska należałoby szukać w punkcie centralnym pierwszego rzędu. Jak było w rzeczywistości - najlepiej widać na zdjęciu, którego nie sposób znaleźć na stronach Gazety Wyborczej.

Pytanie:  Gdzie jest Tusk?

Odpowiedź: Tam, gdzie jego miejsce! (trzeci rząd, ledwo widoczne czoło)

 

Lubię być dumny z mojego kraju, zwłaszcza poza jego granicami. Niestety, powodów do tego jest coraz mniej, a prawdziwy kryzys gospodarczy dopiero nadchodzi. Czy do jego pokonania wystarczy leniwy premier i ogólny tumiwisizm, a gdy kryzys tak czy siak minie ogłosimy, że to, co się udało (także przypadkiem lub niezależnie od nas), to nasza (PO) zasługa, zaś to, co nam (PO) się nie udało, to czynniki obiektywne i/lub zła opozycja? Niestety, w mojej ocenie wszystko zmierza w tym kierunku. Myślę tu zarówno o samym kryzysie, jak i o tym, jaka ekipa będzie z nim walczyła.

 

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/sukces-tuska-na-litwie-szkoly-zawiesily-strajk,1,4838788,wiadomosc.html

 

Lubię to! Skomentuj36 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale