Jarosław jot-Drużycki Jarosław jot-Drużycki
378
BLOG

Zaolzie: Sto lat polskiego gimnazjum - a czy będzie sto jeden?

Jarosław jot-Drużycki Jarosław jot-Drużycki Rozmaitości Obserwuj notkę 0

W sobotę 6 czerwca odbyły się w Orłowej obchody stulecia polskiego gimnazjum im. J. Słowackiego. Jednak radosny nastrój jubileuszu zmąciła informacja, że w tym roku szkoła - mająca obecnie siedzibę w Karwinie-Granicach - ma zostać zamknięta. A powód jest prozaiczny - spadająca z roku na rok liczba polskich uczniów na Zaolziu. Tym samym jedyną placówką, która będzie przygotowywać do matury w języku polskim pozostanie gimnazjum w Czeskim Cieszynie.



Uroczystości zgromadziły kilkuset absolwentów z Zaolzia, Czech, Moraw, Polski i Anglii. Swoją obecność zaznaczyli też oficjele: przedstawiciele władz samorządowych, kierownictwo Kongresu Polaków w RCz oraz poseł Maciej Płażyński - prezes Stowarzyszenia "Wspólnota Polska". Na miejscu gdzie stał pierwszy gmach szkoły odsłonięto pamiątkowy obelisk upamiętniający gimnazjum, jego profesorów i wychowanków, a w miejskim domu kultury zaprezentowano okolicznościową wystawę. Miejscowe polskie media żyły jubileuszem od kilku miesięcy i nieustannie o nim przypominały. Wydano także specjalną pamiątkową publikację. Ba, nawet czeska prasa poświęciła temu wydarzeniu sporo uwagi. Ale ktoś mógłby zadać pytanie: po co tyle hałasu? przecież to rocznica jak każda inna. Otóż nie do końca tak jest.

Na Śląsku Cieszyńskim - i to po obu stronach obecnej granicy państwowej - edukacja jest otaczana swoistym kultem. Pierwsze placówki oświatowe, dostępne dla szerokich rzesz dzieci i młodzieży, powstały tu zaraz po Wiośnie Ludów, a pierwszy podręcznik w języku polskim ukazał się w 1850 r. Reasumując - dzisiejszy czterdziestolatek pochodzący z mazowieckiej czy kieleckiej wsi należy raptem do trzeciej, a w skrajnych wypadkach do drugiej generacji umiejącej czytać i pisać, natomiast jego śląski rówieśnik, również włościanin, posługuje się literkami czynnie i biernie już od pięciu, czy sześciu pokoleń.

Związane jest to z wieloma czynnikami. Przede wszystkim ze zróżnicowaniem konfesyjnym i etnicznym tego regionu. Otóż codzienna rywalizacja między ewangelikami a katolikami, Niemcami a Polakami, Polakami a Czechami toczyła się w Księstwie Cieszyńskim właśnie na płaszczyźnie edukacji. Kto więcej szkół wzniesie, kto więcej będzie miał dzieci w swojej placówce, a w perspektywie – kto będzie sprawował rząd dusz.

Stąd na początku XX stulecia miejscowa inteligencja polska, przy wsparciu krakowskiego Towarzystwa Szkół Ludowych, zainicjowała budowę Polskiego Gimnazjum Realnego im. Juliusza Słowackiego w Orłowej na Obrokach. Potem misję prowadzenia szkoły przejęła Macierz Szkolna Księstwa Cieszyńskiego. Na nową szkołę średnią celowo wybrano geograficzny środek zagłębia karwińsko-ostrawskiego - Orłowa była wówczas bardzo dobrze skomunikowana z pozostałymi wsiami i miastami regionu. W 1909 r. w szkole pojawili się pierwsi uczniowie. Ale dzieje orłowskiej placówki w mikroskali obrazują niełatwy i zwichrowany los zachodniej części Śląska Cieszyńskiego: szkoła została zamknięta przez okupacyjne władze niemieckie w 1939 r.. Otwarto ją ponownie po wojnie jednakże czechosłowackie ministerstwo oświaty postawiło warunek, by każdy nauczyciel jak i każdy uczeń posiadał obywatelstwo Republiki oraz by "pod względem narodowym i politycznym [był] nienagannym".

W 1962 r. przeniesiono placówkę do Łazów. Pretekstem do tej decyzji było stałe zmniejszanie się liczby uczniów oraz niebezpieczeństwo zawalenia się budynku w wyniku postępujących "szkód górniczych" - tym eufemizmem po dziś dzień określa się na Zaolziu obsunięcia terenu i tąpnięcia będące konsekwencją rabunkowej gospodarki wydobywczej, podkopywania się pod osiedla i prowadzenia prac "pod zawał" (wyrobiska są zostawiane - w odróżnieniu od Górnego Śląska gdzie wyeksploatowane tunele są wypełniane piaskiem - stemple zdejmowane i dochodzi do mniej lub bardziej kontrolowanego osunięcia się terenu; nota bene w ten sposób na Zaolziu zniknęły z powierzchni ziemi całe miasta m.in. stara Karwina, czy Łąki).

Łazy okazały się być jedynie przystankiem dla orłowskiej szkoły. I tu dosięgły ją bowiem "szkody górnicze". W 1992 r. przeniesiono ją do Karwiny-Granic, a cztery lata wcześniej wyburzono historyczny gmach na Obrokach. Obecnie w szkole na Granicach uczy się raptem kilkunastu uczniów, od zeszłego roku nie ma już klasy pierwszej i decyzja o jej zamknięciu zdaje się być już przesądzona.


___

Linki:
Gimnazjum im. Juliusza Słowackiego w Karwinie-Granicach
Więcej informacji o szkole

Wtrynia swe trzy grosze od 26 maja 2009 r. "Hospicjum Zaolzie" - rzecz o umieraniu polskości na zachodnim brzegu Olzy Wydawnictwo Beskidy, Wędrynia 2014 Teksty rozproszone (w sieci) Kogo mierzi Księstwo Cieszyńskie. W poszukiwaniu istoty bycia "stela" (Dziennik Zachodni) Mocne uderzenie (obrazki z Wileńszczyzny) (zw.lt) Wraca sprawa Zaolzia (Rzeczpospolita) Cień Czarnej Julki (gazetacodzienna.pl)   Lubczasopismo   Sympatie

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości