las birnamski las birnamski
170
BLOG

Miłosierdzie Kościoła. Jak Kościół sprzedał ludzi z ich domami deweloperowi

las birnamski las birnamski Społeczeństwo Obserwuj notkę 8
... i teraz ich z nich wyrzuca.

O godz. 10 policjanci otaczają posesję. Sandra na chwilę znika. Wraca z telefonem w dłoni.

Mówi, że zadzwoniła do ks. Pawła Deskura, proboszcza parafii św. Jana Jerozolimskiego za Murami. To parafia wystąpiła o eksmisję. Sandra chciała, by proboszcz ją wstrzymał.

– Powiedział mi „dzień dobry", a potem „z Bogiem" – relacjonuje.

Próbuje zadzwonić ponownie. Tym razem przy świadkach. Proboszcz nie odbiera.

Na osiedlu Maltańskim jest blisko 300 działek. Część osób mieszka tu od kilku pokoleń. W styczniu tego roku parafia sprzedała całe osiedle Archidiecezji Poznańskiej. Tego samego dnia archidiecezja odsprzedała je spółce deweloperskiej JHM Development za 421 mln zł.

Zebrani przed domem Sandry skandują: – Parafianie to nie towar! Jezus stałby tutaj z nami! Bóg z nami, nie z czyścicielami!

...

Osiedle Maltańskie powstało w 1931 roku jako ogród działkowy na ziemi parafii św. Jana Jerozolimskiego za Murami. Z czasem altany zmieniły się w całoroczne domy. Miasto meldowało tu mieszkańców i pobierało od nich podatki.

Na początku 2026 roku teren kupiła spółka JHM Development za 421 mln zł. Deweloper chce postawić tu nowe osiedle.

Według spółki Komandoria porozumienia dotyczące wyprowadzki zawarły dotąd 122 rodziny.

Sandra Mayer nie zawarła porozumienia. Jest drugą osobą eksmitowaną z osiedla Maltańskiego.

Pierwsza eksmisja odbyła się trzy tygodnie wcześniej. 12 sierpnia ten sam komornik Paweł Śliwiński, również w asyście policji, wszedł na działkę nr 43. Mężczyźni w żółtych kamizelkach wyważyli drzwi łomem. Potem wynieśli rzeczy 45-letniego Krzysztofa Obsta.

Krzysztof mieszkał na osiedlu od początku lat 90. Po eksmisji zabrał plecak i zamieszkał u sąsiadki.

Dla mieszkańców tamta eksmisja była sygnałem, że publiczne zapewnienia przedstawicieli Kościoła przestały obowiązywać.

Jeszcze w 2024 roku proboszcz ks. Paweł Deskur mówił, że nie będzie sytuacji, w której komornik wystawi ludziom rzeczy i każe im sobie radzić. W czerwcu tego roku adwokat Jacek Masiota przekonywał nas, że Kościół zakazał eksmisji mieszkańców osiedla Maltańskiego.

Dwa miesiące później komornik przyszedł jednak po dom Krzysztofa Obsta. Po kolejnych trzech tygodniach – po dom Sandry.

Ksiądz nie oddzwonił

Na osiedlu zapadła cisza. Druga eksmisja zlecona przez Kościół właśnie się zakończyła. Policjanci usunęli z posesji kilkudziesięciu protestujących.

Niedaleko Sandrym ieszka od 18 lat starsze małżeństwo. Mężczyzna patrzy najpierw na policjantów, potem na dom sąsiadki.

– Nic nie zrobimy – mówi. – I tak nas wszystkich stąd wykurzą.

Komandoria podtrzymała swoją propozycję dla Sandry.

Ksiądz Deskur nie oddzwonił.

https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,33001234,brutalna-eksmisja-na-zlecenie-kosciola-policja-uzyla-sily.html?_gl=1*1ric6vs*_gcl_au*NDU4MjM4MDk4LjE3ODY4MzkwMDAuLS4tLjE3ODY4NDA2NDguMTY3NzM1NzQ3Ny4xNzg4Mzg3MTcwLjE3ODgzODkxMzc.*_ga*NDE3NjE2ODAuMTcxOTU5MjAxMQ..*_ga_6R71ZMJ3KN*czE3ODgzODcxNjgkbzE4JGcxJHQxNzg4MzkxMDE2JGo2MCRsMCRoMA..#s=S.TD-K.C-B.7-L.2.duzy

...

Bo nikt Makbeta sił wprzódy nie skruszy, Póki birnamski las się nie poruszy - W. Szekspir, Makbet, tł. Leon Ulrich

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo