73 obserwujących
780 notek
1295k odsłon
352 odsłony

Prawne łamańce władzy tracącej grunt pod nogami

Wykop Skomentuj28


Jacek Kurski został odwołany, gdyż pan Prezydent sobie tego zażyczył i po dwóch miesiącach znowu powołany, ponieważ pan Prezes miał takie życzenie. Okazało się jednak, że ktoś do trzech zliczyć nie umiał a powołanie okazało się Po Prostu w niezgodzie ze statutem zarządu Telewizji mówiącym o trzech a nie czterech członkach. A więc po tygodniu znowu odwołujemy, przygotowujemy 3 uchwały do przegłosowania przez Radę Mediów Narodowych i gotowe. Jedna z tych trzech stanowi, że zarząd TVP liczy trzy osoby, co stoi jak byk w statucie. Czyli przegłosowujemy fakt: masło jest maślane.

Powyższy przykład żonglowania czy „twórczego” stosowania przepisów prawa stał się obowiązującym paradygmatem obecnej waadzy. Jest on skorelowany z tragicznym brakiem wiedzy obowiązujących przepisów i życzeniowym myśleniem, kiedy polecenia z góry trzeba wykonać za wszelką cenę. Najbardziej tragicznym przypadkiem z ostatnich tygodni jest wyrzucenie w błoto prawie 70 mln złotych na życzeniowe „korespondencyjne wybory”, kiedy wszystkie znaki na ziemi i niebie mówiły o niemożliwości ich przeprowadzenia.

W powyższych przypadkach winnych błędów i ośmieszania instytucji i polskiego państwa oczywiście nie ma. Odpowiedzialny minister nie tylko nie wylatuje na zieloną trawkę, ale stroi sobie żarty o wystawianiu rachunku dla opozycji. I znika z radaru udając się na kwarantannę. Wylecieć z rządu nie może, gdyż był tylko wykonawcą idiotycznego pomysłu za który jest przecież odpowiedzialna sama góra waadzy z wszystkimi pośrednimi szczeblami. Jednym słowem ktoś zarobił na tej całej hecy z drukiem kart wyborczych, ale cicho sza bo przecież my sami swoi. A Polska to my.

Następne prawne łamańce da się przewidzieć, gdyż termin wyborów się zbliża, a Trzaskowskiemu rośnie. Już prawomyślni obywatele składają zawiadomienia do prokuratury o nielegalnym zbieraniu podpisów przez nowego kandydata. Dowodów nie ma ale heca jest. Na opublikowanie w Dzienniku Ustaw czeka uchwała PKW o nieodbyciu się wyborów. Komunikat o tym jest dość prosty ale jak pan Premier nas przekonuje trwa analiza prawna tej uchwały o objętości jednej albo dwóch A4. Rządowi specjaliści „dyskutują” już 3 tygodnie i decyzji brak. A Senat „sabotował” ustawę o objętości kilkuset stron przez 30 dni i doczekał się oskarżeń o sabotowaniu legalnego i w zgodzie z obowiązującym prawem procesu legislacyjnego.

Uchwały PKW w Dzienniku Ustaw nie ma, pani Marszałek Witek daty wyborów nie podaje, chociaż pan naczelnik już powiedział kiedy będą. Po raz kolejny zgodnie z Konstytucją oczywiście. Tak samo chyba jak zgodnie z Konstytucją 10 maja ich nie było. Trudno się w tym połapać co tam na Nowogrodzkiej może im jeszcze przyjść do głowy. Epidemia się „wypłaszcza” coraz bardziej, chociaż w większości krajów Europy znacznie się obniża , Duda traci bo coraz więcej Polaków chce iść do urn wyborczych (to dla PiS-u duże zmartwienie – tym większe im większa frekwencja), i głosować na jego przeciwników, Trzaskowski i Platforma nadaje kampanii nowych kolorów a PiS kombinuje, aby niezłomny pan Prezydent nie przejechał zakonnicy na pasach. A do tego potrzebny jest Jacek Kurski i jego pomysły na miarę dziadka z Wehrmachtu i „ożywczej” fali nowego hejtu.

Inwencja WAADZY na kombinowanie i naciąganie prawa jest nieograniczona. Jeśli dołowanie w sondażach prezydenta Dudy będzie się powiększało to i wprowadzenie stanu wyjątkowego nie jest tak zupełnie wykluczone. Byłoby nielogiczne przy znoszonych ograniczeniach, ale nie do takich kombinacji logiczno-prawnych przyzwyczajono nas w ciągu ostatnich lat. I do argumentu, że wszystkiemu winna jest opozycja. Bo gdyby jej nie było to dopiero ho,ho, ho. Byłaby prawdziwa demokracja.




Wykop Skomentuj28
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka