78 obserwujących
864 notki
1435k odsłon
  2252   1

Wizyta Kaczyńskiego w Kijowie przełomem w stosunkach z UE?

Wizyta Morawieckiego i Kaczyńskiego w Kijowie oraz Tuska w Budapeszcie. Ta pierwsza konsultowana w Brukseli, ta druga być może też. Dwa wydarzenia pokazujące szybko zmieniające się polityczne wektory politycznej anty-putinowskiej międzynarodowej ofensywy.

Do Budapesztu jeździł do tej pory Kaczyński z Sakiewiczem popierając Orbana i politykę zbliżenia pomiędzy naszymi krajami. Tusk pojawia się tam popierając węgierską opozycję, co w sytuacji pro-putiowskiego kursu rządzącej na Węgrzech partii dziwić raczej nie może. Ale pokazuje jak szybko tocząca się wojna zmieniać może kurs polskiej polityki.

"Jak poinformował we wtorek rzecznik polskiego rządu w Warszawie, decyzja o odbyciu spotkania została podjęta na szczycie szefów państw i rządów UE w Wersalu w ostatni piątek. "Polski rząd przygotował wyjazd w ścisłej tajemnicy i ściśle koordynował ją z przewodniczącym Rady UE Charlesem Michelem i przewodniczącą KE Ursulą von der Leyen."

Dla Jarosława Kaczyńskiego wizyta jest oczywiście symbolem podobnym do odwiedzin w Gruzji prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ale jest, albo być może, zmianą atmosfery pomiędzy Brukselą i Warszawą. Wymaga ścisłych ustaleń, przekazuje na pewno brukselskie zamierzenia i propozycje dla prezydenta Zeleńskiego i jego opinii na brukselskie plany. Jest również próbą nawiązania bilateralnej ściślejszej współpracy z naszym sąsiadem, a z tym w przeszłości różnie przecież bywało.

Wizyta czołowych polskich polityków w kraju objętym zdradziecką agresją jest szansą na rozwiązanie obecnych problemów z rozumieniem pojęcia praworządność przez Warszawę i Unię Europejską. Dzisiejszy, niekorzystny dla Polski wyrok ETPCz jeszcze bardziej uwidacznia ten problem. Do tej pry różnice zdań i postawa obu stron nie dawała nadziei na szybkie „uwolnienie” europejskich funduszy. Ale być może dopiero wojna u naszych granic i związane z nią wyzwania dla polskiej polityki w najbliższych miesiącach i latach, pozwolą na wypracowanie konsensusu akceptowalnego dla obu stron konfliktu.

Jak najszybsze zakończenie sporów z Brukselą powinno być w tej chwili priorytetem dla naszego rządu. Trzeba sobie zdawać przy tym sprawę, że działania wojenne mogą przekroczyć granicę i rozlać się na polskiej ziemi. Nieobliczalny agresor jest do wszystkiego zdolny i nikt nie jest gwarantem ograniczenia jego zbrodniczych działań. Bomby mogą przypadkowo lub nieprzypadkowo spaść i na polskie miasta. NATO tego nie może wykluczyć, jak również nikt nie potrafi w tej chwili ocenić konsekwencji takich wydarzeń.

Problemem dla Kaczyńskiego są oczywiście jego przekonania o stawianiu sprawy na ostrzu noża i kontynuacji dalszych, nieudanych jak do tej pory reform ministra Ziobry. Ten ostatni robi wszystko aby wysadzić Morawieckiego ze stołka, ale przecież i Andrzej Duda przygotował nowy projekt ustawy o Sądzie Najwyższym i PiS przygotował nową ustawę. Czy te dwa projekty będą długo jeszcze czekać na rozpatrzenie? Czy projekty Prezydenta i poselski PiS-u mogą stać się jednym? Kaczyński z Dudą od dawna nie rozmawia, ale czy sytuacja nie dojrzała do przecięcia tego gordyjskiego węzła?

Polityczne kryzysy wymuszają szukanie nowych rozwiązań w istniejących do tej pory konfliktach, albo ich likwidowanie. Trwająca wojna jeszcze bardziej, gdyż nieznane do tej pory wyzwania zastępują te stare.

 Czy nasze władze będą w stanie szybko rozwiązać problemy związane z nieudaną reformą wymiaru sprawiedliwości, czy będą dalej walczyć i z własnymi pomysłami i z nowymi ideami we własnym obozie politycznym? Czy potrafią również zachować poselską większość? Jeszcze kilka dni temu nie było to przecież możliwe do osiągnięcia.


Lubię to! Skomentuj74 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka