Odezwa Zełeńskiego do narodu
Zełenski rozpoczął od podkreślenia, że Ukraina znalazła się w sytuacji bez precedensu: „W życiu każdego narodu nadchodzi moment, kiedy musimy porozmawiać szczerze. Teraz jest jeden z najważniejszych momentów w naszej historii.” Wskazał też na realny ciężar decyzji, które stoją przed państwem: „Ukraina może stanąć przed bardzo trudnym wyborem: utraty wsparcia, ryzyka utraty kluczowego partnera albo zaakceptowania bardzo trudnych punktów.”
Następnie prezydent przypomniał o swojej przysiędze z 2019 roku i zaznaczył, że wierność suwerenności państwa jest dla niego nienaruszalna: „Każdego dnia zachowuję wierność tej przysiędze. Nigdy jej nie złamię.” Odwołał się również do pierwszych dni pełnoskalowej wojny, kiedy, jak mówił, próbowano wymusić na nim kapitulację: „Mówili mi: albo podpiszesz to, co chcemy, albo was po prostu zlikwidują. Nie zdradziłem Ukrainy wtedy. I nie zrobię tego teraz.”
W dalszej części orędzia Zełenski zapowiedział intensywne konsultacje z USA i państwami europejskimi: „Będziemy spokojnie pracować z Ameryką i wszystkimi partnerami. Będę przywozić argumenty, będę przekonywać, proponować alternatywy.” Jednocześnie podkreślił, że Ukraina nie może pozwolić wrogowi na przejęcie narracji: „Nie damy Rosji prawa powiedzieć, że to Ukraina nie chce pokoju.”
Ukraina nie akcepotuje planu Trumpa
Najmocniejszym akcentem przemówienia było nakreślenie twardych warunków, których Ukraina nie odda w żadnych negocjacjach: „Będę walczył o to, by wśród wszystkich punktów żadnego planu nie można było naruszyć dwóch rzeczy: wolności i wolności Ukraińców. Bo na tym opiera się wszystko: nasza suwerenność, niezależność, ziemia i przyszłość.” To jednoznaczna wskazówka, że zapisy dotyczące NATO i terytoriów są nieakceptowalne.
Zełenski duży nacisk położył również na sytuację wewnętrzną. Wezwał polityków i społeczeństwo do zakończenia sporów: „Trzeba się zebrać, wrócić do siebie, przestać wzajemnie się ranić i przestać stwarzać polityczne zagrożenia.” Podkreślił, że jedność instytucji państwowych będzie kluczowa w nadchodzącej fazie negocjacji. W ostrych słowach przestrzegł też przed zbliżającą się ofensywą informacyjną wroga: „Najbliższy tydzień będzie niezwykle ciężki. Będzie dużo ciszy, informacyjnej, politycznej, różnej. Wróg nie śpi i zrobi wszystko, by u nas nic nie wyszło.”
Prezydent odwołał się także do jedności narodu z pierwszych dni wojny: „Wtedy wróg widział nasze oczy – pełne gotowości walczyć za swoje. To jest wolność. I to jest to, czego najbardziej boi się Rosja.” Podkreślił, że obecnie ta jedność powinna przejawiać się w spokoju i odpowiedzialności, nie w chaosie politycznym. „Wiem, że nie jestem sam. Ze mną jest cały naród: żołnierze, wolontariusze, społeczeństwo, partnerzy. Wszyscy wolni, wszyscy zjednoczeni.”
Reakcja Zełenskiego na amerykański plan 28 punktów jasno pokazuje, że Ukraina w obecnym kształcie nie jest gotowa go zaakceptować, zwłaszcza w kwestiach dotyczących rezygnacji z NATO i faktycznego uznania rosyjskiej kontroli nad okupowanymi terytoriami. Prezydent przygotowuje społeczeństwo na wyjątkowo trudne negocjacje, w tym na okresy ciszy informacyjnej i międzynarodowej presji, które mogą wzbudzać niepokój.
Ostrzeżenie przed dezinformacją
Jednocześnie wzywa polityków i obywateli do jedności, przedstawiając ją jako kluczowy argument w rozmowach z USA i innymi partnerami. Kreśli przy tym wyraźne czerwone linie, których Ukraina nie przekroczy: wolność, suwerenność i integralność terytorialna państwa. W swoim wystąpieniu ostrzega również przed nadchodzącą falą dezinformacji, podkreślając, że Rosja będzie próbowała wykorzystać moment negocjacji, aby wywołać chaos i osłabić kraj od środka.
red
Fot. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wygłosił specjalne orędzie






Komentarze
Pokaż komentarze (147)