Obudziłem się i po porannej kawie i po odpowiedzeniu na napływające w nocy maile, pobieżnym przejrzeniu prasy skierowałem swoje kroki na salon s24. Nasze prawdziwie przytulne miejsce odpoczynku, wymiany doświadczeń i przeżyć, skontrolowania prawdziwych uczuć w nas żyjących, które są ukrywane przez mainstreamową prasę nie zajmującą się czymś tak zwyczajnym jak odczucia większości Polaków.
Poczułem się swojsko. W naszym gronie reprezentującym emocje i przemyślenia, rozwiązania i analizy po nocnych rozterkach, prezentujące opinie na które nie stać publicystów idących w uprzęży zakazów, układów, poleceń i instrukcji z góry i ze wschodu. I poczułem się w domu, odświeżam się intelektualna strawa, napawam umysł logicznymi wywodami, pytaniami leżącymi każdemu Polakowi na sercu, które dopiero w tym miejscu nabierają prawdziwego znaczenia próbując zdrązyć machinacje urzędników, nie zwracających uwagi na szczegóły kryminologów i patologów, nie wypełniających swoich obowiązków polityków czy prasy która swoimi manipulacjami próbuje nam zrobić z mózgu sieczkę.
Podziwiam krytyczne umysły które nie mając politycznych koneksji zmuszone są pisać za frico w miejscu obleganym przez niezależnych komentatorów. Czuje się znowu dowartościowany i naładowany pozytywnym programem prezentowanym przez FYM’a, zastanawiam się jak bardzo w pracy śledczej brakuje naszemu Państwu kataryny i jej dociekliwości w stawianiu niewygodnych pytań, cieszę się obecnością wśród nas premiera Pawlaka namawiającego do dialogu. Podziwiam Pana Migalskiego odrywającego się od odpowiedzialnych obowiązków aby podzielić się z nami swoimi przemyśleniami po przeczytanym wywiadzie w GW. Przyłączam się całym sercem do apelu m.inn. pana Terlikowskiego do bojkotu Coca Coli i prośby 1Maud i Cezarego Krzystopy do rosyjskich blogierow o sprawdzenie pogody w Smoleńsku w dniu katastrofy.
Są to wszystko przykłady obywatelskiego zaangażowania i prawdziwie zrozumianej troski o nasze wspólne dobro: Naszą ukochaną Ojczyznę.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)