Lchlip Lchlip
61
BLOG

Dwa „jezyki” czyli problemy belgijsko-polskie.

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 3

 

Nie zawsze zdajemy sobie sprawę z trudności porozumienia się miedzy ludźmi. Jak często w salonie s24 staje się oczywiste są z tym problemy nie do przekroczenia. Słowa: Polska, patriotyzm i patrioci, honor czy dyshonor, miłość za lub do Ojczyzny, zdrada, oszołomstwo, komunizm, agentura i wiele podobnych jest używane w znaczeniu zależnie od odczuwanych emocji.
Jeden język ale wiele znaczeń słów i wyrażeń wydawałoby się przecież zdefiniowanych w słownikach. Jak radzą z tym sobie obywatele Belgii i co mamy, jeśli mamy,  z nimi wspólnego ( w domyśle) traktuje poniższe tłumaczenie.
 
Fragmenty reportażu z holenderskiego NRC Handelsblad.
„Partaczenie na granicy językowej w Kraainenm.”
Jeroen van der Kris.
1/2 maj 2010
 
W Belgii emocje podnoszą się jeżeli mówimy o dwujęzykowym regionie. W zeszłym tygodniu belgijski rząd poddał się z tego powodu do dymisji. „Co za arogancja” mówi się w obu obozach.
 
W domu Lisette Porta w Kraainem jest wywieszona flaga belgijska. Ponieważ czuje się belgijką i ponieważ chce aby Belgia istniała – jak sama mówi.
Z ulicy Westraat w Brukseli, gdzie mieści się krajowe centrum polityki, jest 20 minut jazdy do gminy Kraainem. Ale to inny świat, zieleń i widoczna zamożność. Nie zauważ się żadnych napięć pomiędzy Flamingami i francuskojęzyczną częścią społeczności. Nie ma ich, jest odpowiedzią każdego zapytanego. Ludzie popijają szklaneczkę wina z sąsiadami, również jeżeli mówią w innych językach.
Ale w polityce emocje się rozpalają w Kraaienem, jednej z gmin w okręgu wyborczym Bruksela-Halle-Vilvoorde, chociaż większość wyborców jest francuskojęzyczna. Burmistrz również . Rząd flamandzki od wielu lat odmawia zatwierdzenia jego wyboru. Przed wyborami wysyłał burmistrz listy do wyborców tylko w języku francuskim a to nie jest zgodne z prawem, mówią flamandzcy politycy. „Ale przecież 80% wyborców głosowało na burmistrza” – mówi Lisette Porta. „To (nieuznanie) jest niedemokratyczne”.
 
Czterech policjantów stoi przed wejściem do urzędu gminnego kiedy odbywa się tam sesja rady gminnej. Jest to standartową procedurą: często pojawiają się flamandzcy nacjonaliści przeszkadzający obradom głośnymi protestami. Z jednej strony Sali siedzi 5-ciu flamandzkich radnych, z drugiej strony sali 18-tu francuskojęzycznych którzy podczas obrad muszą posługiwać się językiem holenderskim, chociaż nie wszyscy z tej 18-ki to potrafi.
Dyskutowany jest projekt subsydiowania programu developerskiego w Indiach. „nie mamy zastrzeżeń” mówi flamandzki radny. Ale podanie o subsydia jest po francusku a musi być również przetłumaczone na holenderski. I chociaż subsydia dotyczy francuskojęzycznych studentów, zgadzają się na stawiający wniosek radni na znalezienie urzędnika do przetłumaczenia wniosku.
„Czy to za wiele dla występujących o subsydia francuskojęzycznych studentów o przetłumaczenie wniosku”? pyta jeden z flamandzkich radnych. To jest postępowanie niezgodne z art. 30 Konstytucji. Inny radny dodaje: „co za arogancja”.
 
Przed zakończeniem sesji dochodzi znowu do scysji kiedy francuskojęzyczny radny wnosi mocję do rządu o przyłączenie Kraainem do dwujęzycznej Brukseli. Flamandzcy radni demonstracyjnie opuszczają sale obrad a francuskojęzyczni entuzjastycznie mocję przegłosowują. Po zakończeniu sesji członkowie obu frakcji stoją razem na schodach przyjaźnie rozmawiając. Kamery się kręcą.
Burmistrz Arnold d’Oreye tłumaczy: kiedyś wybrani radni składali przysięgę na belgijskiego króla i konstytucję. Flamandzki rząd zmienił treść na: przysięgam się starć najlepiej jak potrafię.
.
.
W 1962 roku została ustalona granica językowa w Belgii. Rejon Bruksela-Halle-Vilvoorde jest jedynym rejonem wyborczym który rozprzestrzenia się na obszarze: dwujęzycznej stolicy i 35 flamandzkich gmin z obrzeży Brukseli. Francuskojęzyczni wyborcy z tych gmin mogą w wyborach głosować na brukselskich kandydatów francuskojęzycznych partii politycznych. Przez to odbywa się „sfrancuzienie” tych gmin – mówią flamandzcy politycy. Nie mogąc rozwiązać tego problemu Rzad podał się do dymisji.
.
.
Pod koniec naszej wizyty w Kraainem wpadł w nasze oczy jeden szczegół. Pale świateł sygnalizacyjnych w Kraainem, tak jak w Brukseli, są pomalowane w czerwono-białe pasy. Wszędzie indziej we Flandrii są czarno-żółte. Oficjalnym powodem jest lepsza widoczność. Ale kolory czarno-żółty są również kolorami flagi Flamandzkiej. Jeden z naszych rozmówców śmieje się: „jeden z flamandzkich radnych wniósł już oficjalne zapytania podczas sesji”.
 
 
Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka