Lchlip Lchlip
60
BLOG

Nie wierzę Prezesowi, na razie.

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 138

 

Prezes się zmienił. Ale reprezentuje te same poglądy i wyznaje te same wartości. Prezes chce Polski silnej, niepodległej i dającej szanse nowemu pokoleniu. Postuluje zakończenie „wojny” która przyniosła bardzo wiele zła, polityki nastawionej na interesy każdego obywatela co brzmi jak komunistyczne hasło i wzmacniania polskiej tradycji i dumy. I oczywiście walki o prawdę i zdrowy rozsądek.
 
Prezes się zmienił. Życie ciężko go doświadczyło w ostatnich tygodniach. Poznał uczucia straty którą tak wielu z nas doświadcza. I bólu którego nikt nie poznał nie tracąc najbliższych. Stał się jednym z wielu. Ale czy naprawdę? Czy jest innym politykiem? Bo człowiekiem chyba tak. Ale czy można zapomnieć nauki dzięki którym osiągnęło się pozycję w polityce którą się zajmuje? Czy ocena politycznych konkurentów stała się bardziej łagodna, oskarżenia że nie chcą zrealizować rozwoju, postępu i wzmocnienia polskiej pozycji w Europie zostały zmienione w wiarę w coś przeciwnego? Czy dzielenie Polaków na dobrych i złych, kłamców i głoszących prawdę, opowiadających się za lustracją i uważających że taka gruba kreska jest potrzebna należy do przeszłości?
 
Prezes się zmienił. Nie mówi o 3 mln mieszkań ani o rosyjskim niedźwiedziu. Już chce z nim rozmawiać i wyciąga rękę do zgody. Nie dojdzie do rękoczynów przy spotkaniu z Putinem czym jeszcze niedawno straszyli nas Jego doradcy. Myśli o młodym pokoleniu chociaż rozpija się ono z butelką piwa w ręku przed komputerem. Nie zgadza się z doktrynerstwem i będzie dbał o interesy wszystkich. Chce wyciągnąć wnioski z Historii chociaż do tej pory tego nie robił.
 
Prezes się zmienił? W czym? W medialnym przekazie, to na pewno. Ale czy może zawieźć pokładane w nim nadzieje swoich zwolenników? Ci będą w niego wierzyli niezależnie od tego co powie. Robili to przez lata i dlaczego mieliby się zmienić? Prezes wie co robi – odpowiadają na każdą wątpliwość. Wystarczy im że jest, przyzwyczaił ich do zmiany skóry i ślepo mu wierzą. Ale co ma Jarosław Kaczyński do zaproponowania niezdecydowanym i wątpiącym? Chcącym uwierzyć ale dopiero po włożeniu palców „w bok Jego”?
 
Prezes być może się zmienił. Ale mam uwierzyć politykowi na słowo? Mam wziąć za dobrą monetę słowa o pojednaniu mając w pamięci co przez lata robił uważając mnie za zło konieczne? Za nieprawdziwego Polaka oddającego Ojczyznę na pastwę wrogów? I tylko dlatego że wyznaję inne poglądy? Wierzącego w Jego dobre intencje ale odrzucającego Jego metody, Jego brak zrozumienia współczesnego świata, agresywny w przeszłości język, dzielenie wspólnej Polski, odmawianie mi prawa do patriotyzmu, etykietowanie grup społecznych, potrzebę władzy za cenę politycznych przekonań i zmienianie ich w zależności od sytuacji?
 
Prezes mnie nie przekonał. Musi najpierw udowodnić jako polityk swoje dobre intencje. Jako Prezes swojej partii. Musi pokazać w codziennej praktyce jak rozumie pojednanie, demokrację i wyciągnięcie reki do rządzących. Chcę zobaczyć w Jego wykonaniu, w codziennej polskiej rzeczywistości jak realizuje „przejrzenie na oczy”. Jak potrafi przekuć swoje nowe imago na współpracę, wzajemne zrozumienie, usunięcie stworzonych podziałów. Jak będzie się sprawdzał jako lider opozycyjnej partii w realizowaniu stworzonych przez siebie oczekiwań. Czy potrafi przekuć stworzone nadzieje na polityczną rzeczywistość.
 
Prezes ma w rękach olbrzymia szansę. Zdobycia w najbliższych, parlamentarnych wyborach głosu wielu wyborców chcących uwierzyć w Jego przemianę. Od niego zależy czy z tej szansy skorzysta. Jako prezes PiSu.
 
 
Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (138)

Inne tematy w dziale Polityka