Lchlip Lchlip
69
BLOG

Apel do Marka Migalskiego.

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 29

 

Piszę do Pana w imieniu wszystkich którym nieobojętny jest poziom politycznej debaty w Polsce. Tych którzy chcieliby aby słowo „polityka” było kojarzone z rozmową o ważnych , decydujących dla rozwoju kraju rozmowach ludzi dorosłych i poważnych, fachowców umiejących swoja wiedzą, kulturą osobistą i zachowaniem godnym reprezentanta elity intelektualnej podnieść rozmowy o polityce na poziom który jest adekwatny do roli jaką reprezentują.
 
Jak wiadomo jest Pan reprezentantem PiSu do parlamentu europejskiego. Organu którego funkcje i działanie nie zawsze jest zrozumiałe dla przeciętnego wyborcy. Funkcja odpowiedzialna i wiążąca się z zaangażowaniem, wytężoną pracą, umiejętnym lobowaniem w polskich interesach i walczeniem o docenianie polskich osiągnięć na europejskiej arenie. Godność która jest przywilejem i chyba zaszczytem. Docenianą zresztą przez europejskie władze które wyceniają ją imponującą gażą   € 7665,31osiągającą ze wszystkimi dodatkami imponująca sumę zbliżoną do € 10.000,- , gigantyczną jak na polskie uwarunkowania. I zakładam że szczyci się Pan tą funkcją gdyż jest ona podawana w Pańskiej charakterystyce w s24 poza Pańskim oficjalnym zawodem politologa.
 
Niestety. Pańska publicystyczna działalność w s24 nie odzwierciedla w żadnym stopniu Pańskich odpowiedzialnych funkcji. Co bardziej, deprecjonuje je jako będące przywilejem i okazaniem zawodowej profesjonalności. Jest ona zaprzeczeniem wyobrażeń o rzetelności, sumienności i traktowaniu na serio swoich obowiązków. Jest typowym politykierstwem w najgorszym wydaniu. Zajmującym się wyśmiewaniem, nieudaną próbą ironii i ośmieszania politycznych przeciwników. Próbą zbliżenia się, być może, do Pańskim wzorców w osobie Palikota i pana Kurskiego.
 
Pańskie próby spłacenia politycznego długu zaciągniętego w partii promującej Pana do PE są żałosnym spektaklem ubliżającym wysiłkom wprowadzenia politycznej debaty na wyższy poziom. Jako reprezentant polskiej inteligencji często występującym na łamach mediów zaprzecza Pan ideom Pańskich politycznych „zwierzchników” chcących uzdrowić polską politykę. Uwolnić ją od nicości, zabawiania się niesmacznymi żartami, rysunkami lub życiem prywatnym konkurentów. Uczenia polskiej opinii publicznej jakie tematy są istotne w politycznej debacie i jak bardzo jest ona w Polsce potrzebna. Przekonanie sympatyzantów że wybór Pańskiego politycznego faworyta w osobie Jarosława Kaczyńskiego rzeczywiście jest słuszną drogą na zajmowanie się PROBLEMAMI a nie marginesem zarezerwowanym dla kabareciarzy i wysokonakładowych pulp mediów. Że nie są to tanie sztuczki wyborcze w celu zdyskretowania prezydenckiego kandydata i skierowania uwagi na nieistotne imponderabilia ogłupiające niezorientowanego czytelnika.
 
Niestety panie Marku. Pańska działalność jest rozczarowaniem dla ufających uzdrowieniu polskiego dyskursu o istotnych, narodowych problemach. Jest ona przykładem jak swoje oficjalne funkcje można używać do prywaty, spłacenia politycznego długu „tanim” sposobem. Jak można jeszcze bardziej przyczyniać się do zdewaluowania i tak już wyśmiewanej profesji politologa i co gorsze przyczyniać się do pokazywania poziomu „nowej PiSowskiej elity” mającej uzdrowić polską politykę, uwolnić ją od przywar przeszłości i wprowadzić na drogę sanacji obyczajów politycznych.
 
Pańskie przekonania polityczne są znane. Proponuje aby Pan je wyraźnie podał w charakterystyce swojego blogu identyfikując się jako „sympatyk PiSu”. I usunął dotychczasowe: „doktor politologii, eurodeputowany PiS” wprowadzające czytelnika Pańskich blogów w błąd. I stwarzające wrażenie którego nie jest Pan w stanie urzeczywistnić. Niestety!
 
 
Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (29)

Inne tematy w dziale Polityka