Lchlip Lchlip
57
BLOG

Schyłek ery Kaczyńskiego.

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 13

 

Wybory rozpoczęte :). Wyniki pierwszej tury prawie gotowe (94% obwodów). Po spokojnym weekendzie i nudzie w s24 powrót do analiz, sporów, pojedynków w samo południe, przewidywań i „sondaży”. Czyli do tego czym żyje salon24 bo 90% wpisów to polityka, wybory i udowadnianie wyższości świąt wielkanocnych.
 
Podobno były to wybory prezydenckie. Ale czy naprawdę? Czym różniłyby się od wyborów do Sejmu? Przecież nie wynikami. Byłyby te same gdyż nie głosowaliśmy na Prezydenta lecz głosowaliśmy na partię polityczna swojego wyboru. A że na formularzach wyborczych były nazwiska? Rzeczywiście, takie przepisy ale czy to ma znaczenie? Przecież z kandydatów na Prezydenta było pięciu przewodniczących partii politycznych. I ich nazwiska byłyby przecież na pierwszym miejscu list wyborczych do parlamentu. Jaka jest więc różnica? Śmiem twierdzić że żadna. Nikogo to zresztą nie interesuje. Nie liczy się Prezydent jako wysoki Urząd reprezentujący obywateli RP, istotne jest jaką polityczną opcję reprezentuje.
 
Ale przecież tytuł wpisu miał dowodzić czegoś innego. Dlaczego taka teza? Przecież różnice między dwoma kandydatami są minimalne? I zwolennicy PiSu maja nadzieję na zwycięstwo swojego kandydata czego teoretycznie nie można wykluczać. Ale praktycznie jest to niezrealizowanie marzeń Jarosława Kaczyńskiego w chwili najbardziej sprzyjającej do zwycięstwa. Po traumie smoleńskiej kiedy emocje brały górę nad pragmatyzmem politycznym szansa była największa. A będzie ona maleć w miarę upływu czasu. I w miarę jak lewica będzie zyskiwać na popularności niezależnie od polityka stojącego na jej czele.
 
Lewica wychodzi z kryzysu. I mimo niewidocznej charyzmy swojego przewodniczącego, będzie rosła w siłę. Nowe pokolenie dochodzi do głosu i jest to jedyna partia która tak wyraźnie się odmładza. Nazwiska związane z PRL odchodzą powoli w zapomnienie. Nowa gwardia walczy między sobą ale równie skutecznie eliminuje wpływy zasiedziałych polityków. Nadchodzi „nowe”, jeszcze niezupełnie ukształtowane ale pokazujące swoją siłę polityczną. Staje się języczkiem w u wagi i będzie w większym stopniu odbierać głosy PiSowi niż Platformie. I będzie myśleć o wymianie ministrów PSL’u na swoich własnych. Będzie rosło w siłe gdyż odrzuca komunistyczny bagaż a siła przyciągania u młodego pokolenia będzie tylko rosła. A potencjalny elektorat lewicy jest  duzo większy niż prawie 14% uzyskanych przez Napieralskiego.
 
Po przegraniu 2-giej tury wyborów pozostanie Jarosławowi Kaczyńskiemu próba ostatniej szansy w przyszłorocznych wyborach. Ale czy tandem Tusk-Komorowski pozwoli na przejęcie inicjatywy przez opozycję? Będzie miał przecież powiększone szanse na realizację swojej własnej polityki. Na realizację składanych i niezrealizowanych obietnic w czasie prezydentury ś.p. Lecha Kaczyńskiego. A Donald Tusk umacnia się jako główny gracz na politycznej arenie. Widać to chociażby po słusznej decyzji niekandydowania na urząd Prezydenta. Usunął się w cień i będzie tylko zbierał profity ze swojej decyzji. I będzie miał olbrzymią szansę aby usunąć Jarosława Kaczyńskiego z politycznej areny. Wprowadzić „młodzież” do pierwszych szeregów i prawdopodobnie razem z lewicą zapoczątkować nowy rozdział w polskiej polityce.
 
Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka