Lchlip Lchlip
45
BLOG

Gruszki na wierzbie czyli rehabilitacja Jaruzelskiego

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 3

 

„Pozytywna” zmiana Jarosława Kaczyńskiego następuje w piorunującym tempie. Polityka miłości którą wylansował polityczny przeciwnik została nie tylko poparta ale również przejęta z otwartymi ramionami które przyjmują osoby nazywane dawniej komunistami. Kto komunista to komunista ale przecież towarzysz Oleksy był zawsze lewicowy i nie ma przecież w tym nic złego. Tym bardziej jeżeli PiS stał się z dnia na dzień lewicową partią  to przecież nie można wykluczać osób walczących o tą lewicowość już od dziesiątków lat.
 
Generał albo jak kto woli towarzysz Jaruzelski nie będzie już osamotniony. Chyba że mieliśmy dobrych i złych towarzyszy. Ale czy w porywie miłości można odrzucać jednych a miłować drugich? No miłować to może przesada ale iść ramię w ramię do boju o głosy wyborców to przecież nie grzech tylko polityczna wolta którą Prezes przećwiczył już kilka razy. I chyba nie ma w tym nic złego bo sympatyków mu nie brakuje. Wszyscy chcą tego samego: Prezes na Prezydenta a później zobaczymy co z tego wyniknie. Zobaczymy czy lewica czy postkomuniści, lustracja czy gruba kreska, leczenie za darmo czy zmniejszanie państwowego deficytu, palenie kukły prezydenta czy najwyższy urząd w państwie. Na razie nieważne, nie o to przecież chodzi. Wszyscy rozumieją że Prezes wie co robi. A że robi nam dobrze to przecież widać po procentach.
 
Ile jeszcze czasu musi upłynąć żebyśmy zrozumieli co jest grane? Dwa lata władzy nie wystarczyły, niezrealizowanie wyborczych obietnic nie przekonały sympatyków. Wierzą bo muszą. Co innego im pozostało? Przecież nie przekonanie że reforma finansów musi kosztować, że rozwiązanie problemu lecznictwa to nie to samo co forma własności spółek ją organizujących a reforma szkolnictwa to nie tylko bezpłatne studia. Ale przecież wierzyć jest łatwiej niż wiedzieć. Kto by nie chciał? Czyż nie lepiej się czujemy marząc o wygranej na loterii niż o tym że jednak trzeba jutro pójść do pracy?
 
Przemiany Jarosława Kaczyńskiego są rytuałem nie od dzisiaj. I za każdym razem duża ilość chętnych wierząca w geniusz Wodza. Ale jeszcze jakoś nikt nie powiedział: pokaż karty, sprawdzam. Skąd masz pieniądze na obiecywanie gruszek na wierzbie? Jakie masz prawo nazywania towarzysza Oleksego dobrym, starym politykiem starszego pokolenia? Dlaczego lustracja zamieniła się w kolegowanie z partyjnymi politrukami? Jak wytłumaczysz nam Polakom te ciągłe wolty, polityczne czary-mary i  zmienianie poglądów w zależności od politycznej sytuacji?
 
Prezes Prawa i Sprawiedliwości nie zmienia się. Zmieniają się Jego zapatrywania jak najłatwiej zdobyć władzę. W jakim celu? Oczywiście żeby Polska była Polską. Jak to się mówiło w starych, dobrych czasach.
Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka