Po wypowiedziach pana Prezydenta, czołowych polityków i dziennikarskich komentatorów, biskupa metropolity warszawskiego, dziesiątków wpisów i setek komentarzy na salonie24 przyszła kolej na inicjatorów jego postawienia czyli harcerzy ze Związku Harcerstwa Rzeczpospolitej. Ich przedstawiciel harcmistrz Piotr Trąbiński komentuje:
Nigdy nie zakładaliśmy, że nasz krzyż ma zostać tam na zawsze, bo nie taka jest jego "misja" - mówią harcerze z "Inicjatywy Polsce i bliźnim", którzy ustawili krzyż pod Pałacem Prezydenckim po katastrofie pod Smoleńskiem. Podkreślają, że powinien on zostać zastąpiony innym znakiem. Krzyż zaś chcą przenieść do jednej z dwóch warszawskich świątyń.
Wyjaśnienie zwięzłe i nie pozostawiające wątpliwości. Powinno zakończyć spór który pokazuje w jaki sposób emocje przesłaniają meritum. Jak szlachetne działania grupy świadomie politycznej młodzieży zostały wykorzystane przez nieodpowiedzialne osoby do politycznych i światopoglądowych rozgrywek. Jak zapomniano lub nie chciano pamiętać o prawdziwych intencjach umieszczenia Krzyża przed pałacem Prezydenckim: możliwości wyrażenia uczuć żałoby, smutku i szoku setek tysięcy Polaków oddających hołd wszystkim zmarłym w katastrofie przed trumną św.p. Lecha Kaczyńskiego. Jak zignorowano naturalny bieg rzeczy kiedy czcimy zmarłych nad ich grobami, w miejscach katastrof, na cmentarzach lub świątyniach.
To co się działo na tutejszym forum kiedy Prezydencka Kancelaria podała do wiadomości swoje zamierzenia w sprawie przesunięcia Krzyża oddaje atmosferę nieustającej walki o wszystko zwolenników głownie PiSu . Przesunięcie stało się „usunięciem”, porównanie z czasami stalinowskimi miało oddać grozę sytuacji, politycy PO zostali oskarżeni o „anihilację” całego PiSu i rozgrywanie kościelnej Hierarchii. To już nie była walka na argumenty i wyważone racje godnego uczczenia ofiar katastrofy. Rozpętana została wojna ideologiczna, polityczna awantura w zgodzie z powyborczą „nową wytyczną”.
Krzyż jako Symbol został wmieszany w brudne, polityczne oskarżenia , w cynizm, naginanie i negowanie faktów, wojnę religijną i próby wmówienia o chęci zapomnienia o ofiarach katastrofy. Uprzedzenia, złe emocje, podejrzenia i insynuacje zostały znowu wyciągnięte na światło dzienne. Powróciły oskarżenia o brak patriotyzmu, definicje złych Polaków zostały przypomniane, fotografie antychrystów na blogach umieszczone. Hulaj dusza piekła nie ma!
Sytuacja jest tragiczna. Nie ma możliwości porozumienia. Przedziały nie są zmniejszane ale robi się wszystko aby je powiększyć. Dyskutować mało kto ma chęć zastępując to prezentacją z góry założonych poglądów. To jeszcze mało ale naginanie i interpretacja faktów w sposób urągający rozsądkowi stało się metodą powszechnie akceptowaną. Proszę spojrzeć ile negatywnych reakcji wywołał apel pana Janke o umiar, zgodę i kredyt zaufania po wyborach. Oddaje to atmosferę, nie łudźmy się ale zwolenników PiSu, niechcących żadnego porozumienia lub kompromisu. Popatrzmy ile było ironicznych wpisów opartych i parafrazujących wyborczy slogan: „zgoda buduje”. Szkoda tylko że tak mało było przykładów jak swoją ironię realizują autorzy w życiu zawodowym i prywatnym.
Chciałbym zakończyć ten wpis znowu cytatem pana Trąbińskiego. Pracującego z zaangażowaną w polskie sprawy młodzieżą która uczy nas jak powinno się postępować aby łączyć a nie dzielić, i nie histeryzować tam gdzie spokojna rozmowa powinna przynieść rozwiązanie istniejących różnic poglądów.
Trąbiński zaznacza, że o tych planach wie Kancelaria Prezydenta i apeluje, by nie włączać "Inicjatywy Polsce i bliźnim" w spór polityczny i walkę światopoglądową.


Komentarze
Pokaż komentarze (49)